#LkIjp

Kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką, pewnego dnia bardzo chciałam zrobić mamie kawę. Pokazała mi, jak się to robi, a potem robienie domownikom kawy czy herbaty stało się dla mnie czymś serio przyjemnym. Przy okazji cieszyło mnie to, że w jakiś sposób pomagam, wyręczając innych w robieniu sobie czegoś ciepłego do picia.

Na spotkaniach rodzinnych zawsze chętnie robiłam gościom kawę czy herbatę, sprawiało mi to jakąś przyjemność. Z czasem nauczyłam się robić nawet kawy z jakimiś pasującymi dodatkami, np. z czekoladą, syropem smakowym czy bitą śmietaną. Wszyscy chwalili, że dobrze mi to wychodzi i było to dla mnie jakąś motywacja. I tak w wieku 10 lat miałam swoje małe marzenie - otworzyć kiedyś swoją kawiarnię.

W tym celu, kiedy skończyłam 18 lat, w wakacje dorabiałam sobie jako kelnerka właśnie w kawiarniach, często też starsze stażem koleżanki pokazywały mi, jak u nich się robi różne napoje na ciepło. Czasem bywało ciężej, ale wytrwale dążyłam do swojego celu.

I tak oto dzisiaj mogę powiedzieć, że czuję się spełniona w życiu. Razem z siostrą otworzyłyśmy kawiarnię. Nie narzekamy na brak klientów. Jestem naprawdę szczęśliwa, że spełniło się moje małe marzenie z dzieciństwa :)
Postac Odpowiedz

Gratuluję!

Darek1939 Odpowiedz

"Miej pracę, którą lubisz a nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu." Ktoś tam mądry tak napisał.

Zenobiusz

To jest wielka ściema akurat.

Postac

Nawet jak się robi coś, co się lubi, to jest odczuwalne zmęczenie.

Domandatiwa Odpowiedz

Aż chciałabym się dowiedzieć, gdzie ta kawiarnia... :)

Bolendorf Odpowiedz

A już myślałem że kawa była niedobra tylko mama nic nie mówiła żeby Ci nie było przykro a pierwszy klient rozwiał złudzenia. A jednak nie!

SfilcowanyKot Odpowiedz

Gratki :)

Pers Odpowiedz

Adres! Adres! Anonimową kawiarnia nabierze klientów:3

halbsoschlimm Odpowiedz

Urzekła mnie twoja historia.

Dodaj anonimowe wyznanie