#wHf1Z

Jestem 20-letnią dziewicą. Tak jak większość rodziców byłaby tym faktem zachwycona, tak moi pytają bez pardonu, kiedy się z kimś prześpię, bo to nie jest normalne w moim wieku. Na moje stwierdzenie, że "jak wezmę ślub", śmieją się i twierdzą, że jestem zacofana.
ToTylkoJa90 Odpowiedz

Powiedz im, żeby zajęli się swoim życiem seksualnym, nie Twoim.

Chryste, po co w ogóle się tłumaczyć w takich kwestiach? Przecież to żenujące.

Odpowiedzi (2)
tewu Odpowiedz

To powiedz im, że postępowo jest się nie wtrącać w czyjeś życie seksualne

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (14)

#pIUGG

Moja żona tak zaoszczędziła na minionym Black Friday, że już w tym momencie skończyły nam się pieniądze na grudzień.
NeverSleepAgain Odpowiedz

Swoją drogą, Black Friday to jakiś żart. Ludzi pełno w sklepach jakby to miał być ich ostatni dzień na zakupach do końca życia, pomimo że tak naprawdę nie opłaca się wtedy kupować. Np. sweter za 80 zł w zwykły dzień "przeceniony" w Black Friday na 100, bo rzekomo kosztował 120 jak głosi metka... Z tego, co słyszałam, to prawdziwych promocji bardzo mało. Już lepiej zaszyć się w ten dzień w domu i pooglądać zwierzątka w internecie albo psychodeliczne teledyski.

Odpowiedzi (17)
samezboki Odpowiedz

można teraz jeść papier! ;)

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (10)

#vZ48y

Czasami się czuję jakby mój facet wolał spędzać czas ze swoją mamą niż ze mną. Nie mieszkamy jeszcze razem, ja studiuje, on pracuje, więc ze wspólnym mieszkaniem czekamy, aż skończę studia, więc widujemy się raz u mnie, raz u niego, zdarzają się czasem nocki. Jednak to, że mój chłopak mieszka z matką, to jej jest ciągle mało, ciągle twierdzi, że go mało widzi, że mało z nim rozmawia itd., itp.



Umówiłam się z nim na dzisiaj, miał do mnie wpaść, mieliśmy spędzić przyjemną noc, no ale musi jechać do domu, bo mamusia napisała, że długo już z nim nie rozmawiała i on od razu odwołuje spotkanie ze mną, ponieważ musi wracać do domu do mamy... Czy to jest normalne? Czy to ze mną jest coś nie tak...
Mycholina Odpowiedz

To zdecydowanie nie jest normalne!!! Mam chłopaka, który jest bardzo przywiązany do mamy i spędza z nią sporo czasu. Zawsze jeśli może jedzie do niej kiedy ona prosi o pomoc, ale nigdy kosztem mnie. Jego mama szanuje naszą prywatność i się nie narzuca a my staramy się pomagać ile możemy. Chłopak po pierwszej propozycji wspólnego zamieszkania od razu podjął decyzję o wyprowadzce a mama go w tym wsparła! Szczerze powiedz swojemu o wszystkich swoich wątpliwościach i pretensjach. Jeśli nie pojawi się u niego żadna refleksja - uciekaj.

losoweimie Odpowiedz

Trafiłaś na maminsynka porozmawiaj z nim o tym albo to zostaw zanim jego matka zniszczy twój związek

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (23)

#WM4wa

Nigdy nie miałam pełnej, szczęśliwej rodziny. Dlatego zawsze gdy gram w Simsy i tworzę rodzinę, daję wszystkim postaciom cechę "rodzinna/y" żeby tworzyli udaną rodzinę i wyobrażam sobie, że moja taka jest.
TenTylerDurden Odpowiedz

Ja zawsze robię moje postacie strasznie puszczalskie bo sam jestem nieśmiały w cholerę :D

Odpowiedzi (4)
ToTylkoJa90 Odpowiedz

Też tak robię. I kocham Simsy, mimo wieku. ❤️

Odpowiedzi (3)
Zobacz więcej komentarzy (12)

#CVWyS

Po czterech latach związku wpadliśmy z chłopakiem. Zdarza się, jakoś sobie poradzimy. Gdy on myślał gdzie wstawić łóżeczko, ja zaczęłam krwawić. W 13 tygodniu poroniłam. Tu już było ciężej.

Chodziłam ciągle zdenerwowana, wszystko było źle, cały czas coś mi przeszkadzało. W końcu zrozumiałam jak bardzo go ranię i odeszłam. Nie na długo, po dwóch tygodniach przyszedł do mnie, porozmawialiśmy. Wróciliśmy do siebie, po roku się pobraliśmy i teraz mamy bliźniaki w drodze.

Jest moim pierwszym i miał być jedynym. Przez te dwa tygodnie piłam, umawiałam się z kolegą, który od dawna mi proponował spotkanie, a wszystko żeby wreszcie poczuć co to seks. Tylko z nim miałam orgazm, mimo że z mężem sypialiśmy ze sobą bardzo często.

Mam ogromne wyrzuty sumienia, chcę mu czasem o tym powiedzieć, ale wiem jak bardzo bym go zraniła.
Męczy mnie to ogromnie, mam nadzieję, że napisanie o tym trochę pomoże.
tramwajowe Odpowiedz

W takim przypadku, przyznanie się do takiej 'zdrady'; po latach jest bardzo egoistyczne. By ulżyć sobie daje się cierpienie komuś najbliższemu.

Odpowiedzi (2)
PrzezSamoH Odpowiedz

Autorko, nie mówiłabym o tym na Twoim miejscu. Nie byliście wtedy w związku, przeżywałaś traumę po poronieniu i w ogóle byłaś w złej kondycji psychicznej. Jesteście teraz rodziną, zapomnij o tym wydarzeniu.

Odpowiedzi (4)
Zobacz więcej komentarzy (12)

#MiQMd

Jestem zdrową osobą, całe życie uprawiam sport i nie bywam w żadnych fast-foodach, słodyczy nie jadam, a o alkoholu i tytoniu nawet nie wspomnę. Popijam energetyki i właściwie o tym będzie moje wyznanie.

Za młodu kupowałam sobie energetyka codziennie wieczorem. Trwało to miesiąc, a moją biesiadę zakończyły kłopoty finansowe. Codzienne wydawanie 2zł było jednak przesadą.

Od tego czasu minęło 7 lat. Jakiś czas temu doszła do naszej firmy pewna dziewczyna, która popija codziennie energetyka. Już za pierwszym razem poczułam woń i... od tego się zaczęło. Ciągle widziałam zużyte puszki, przy sklepach czułam ich zapach, a na pijącą koleżankę patrzyłam z zazdrością. No i zaczęło się jak dawniej, codziennie wieczorkiem piłam, tyle że pieniądze akurat mi nie przeszkodziły. Za każdym razem czułam poczucie winy, że sobie szkodzę i że zaraz się uzależnię. Słyszałam kiedyś sposób z przejedzeniem. Wyczytałam ile kofeiny mogę wypić. Kupiłam parę energetyków i po prostu je wypiłam. Przy ostatnim myślałam, że zwymiotuje. Głównym problemem było przesłodzenie i napełnienie żołądka. Kofeina na mnie nie działa, więc zaraz poszłam spać. Rano miałam złe samopoczucie, a na treningu czułam ból brzucha po prawej stronie. Te uczucie spowodowało moje obrzydzenie do energetyków i jak wącham puszkę to bierze mnie na rzygi.

Teraz sobie myślę, że było to nieodpowiedzialne, ale nadal myślę, że przejedzenie może być dobrym pomysłem, ale nie przy wszystkich produktach.
Alterlife Odpowiedz

Próbowałam przejadania. Nie raz.
Na słodycze u mnie niestety nie działa.

Odpowiedzi (6)
Ginger26 Odpowiedz

Jak miałem jakieś 17 lat ten sposób podziałał z papierosami. Siedziałem na balkonie z kumplem i kopcilem jeden po drugim. Wypalilem prawie paczkę, popilem piwem i wymiotowalem jak kot, głowa mi pękła i czułem się okropnie. Nigdy więcej nie zapaliłem. 👌

Zobacz więcej komentarzy (18)

#PaRa4

Spotkanie służbowe z przedstawicielami firmy oferującej oprogramowanie, którym jesteśmy zainteresowani.


Przyjechała Pani z Panem.
Zapraszam do salki konferencyjnej, przedstawiamy się sobie, po czym Pan wyraża chęć skorzystania z toalety zanim zaczniemy.
Jako, że u mnie w pracy wysoki poziom bezpieczeństwa, to wszystkie drzwi na kartę. Nasze piętro nie ma osobnej recepcji, do nas trafiają tylko zaproszone osoby.
Wyprowadziłam więc Pana na korytarz poza drzwi główne (bo tam znajdują się toalety), i zerkałam co chwilę czy nie pojawił się pod drzwiami.
Długo nie wracał (czasowo to wychodziła dwójka z problemami), wdałam się w grzecznościową rozmowę z jego koleżanką i okazało się że przeoczyłam jego powrót (ktoś go wpuścił). Ku mojemu zaskoczeniu nagle zapukał do drzwi salki (tak, też nie ma swobodnego wejścia).
Tak mnie to zaskoczyło, że z głupia frant wypaliłam (myśląc o tym wejściu bez mojej pomocy):
- Ooo, udało się?
....
Dopiero jak przebrzmiały moje słowa, uświadomiłam sobie jak to z jego punktu widzenia wyszło...
Facet coś mruknął, uciekł na miejsce przy stole i do końca jakoś dziwnie na mnie patrzył...
szinigami Odpowiedz

Chyba się nie udało, skoro tak zmarkotniał.

tramwajowe Odpowiedz

Udało się wejść.

Zobacz więcej komentarzy (3)

#OBjEP

Kiedy chodziłem do podstawówki, byłem otoczony przez mitomanów. Dzieci kłamią na potęgę. Jednak ja byłem tym szczerym dzieciakiem, który nie lubił jak ktoś ciśnie kit i łatwo wyłapywałem fałsz. Im byłem starszy, tym bardziej nie lubiłem kłamstw, nie interesowały mnie plotki i zmyślone historyjki, irytowało mnie, że ludzie nie są szczerzy, niezależnie od ich intencji. Tak bardzo nienawidziłem kłamstw, że żadne nie przechodziły przez moje gardło, nie potrafiłem kłamać, nawet jeśli miałoby uchronić mnie to od problemów.

Wszystko zmieniło się, kiedy miałem już 20 na karku i dotyczyło relacji damsko-męskich. Nigdy w życiu nie miałem dziewczyny. Dlaczego? Bajecznie proste, ponieważ żadna kobieta mnie nigdy do tego stopnia nie zainteresowała, nigdy się nie zakochałem, nigdy się nie zauroczyłem, nigdy nie spotkałem kobiety, z którą chciałbym spędzać więcej czasu niż to konieczne.

Jednak 20 lat to już taki wiek, kiedy brak doświadczenia z kobietami, jest dla większości ludzi czymś niewyobrażalnym. Kumple ciągle nawijali o dziewczynach, a w domu musiałem wysłuchiwać narzekań matki, która najchętniej już teraz zostałaby teściową i babcią. Widząc moją bierność, wszyscy już zaczęli dyskretnie podpytywać czy jestem gejem.

Oczywiście mógłbym powiedzieć prawdę, ale nic by mi to nie dało. Matka jeszcze bardziej zawracałaby mi głowę, a kumple wzięliby sobie za punkt honoru, żeby mi znaleźć partnerkę albo uznaliby, że wbrew temu co mówię, jestem homoseksualistą. Jestem tolerancyjny, ale wywodząc się z konserwatywnej rodziny, nie mogę sobie pozwolić na łatkę geja, bo mój ojciec już taki tolerancyjny nie jest i plotka wystarczyłaby, żeby (w najlepszym wypadku) się mnie wyrzekł.

Kłamstwa zaczęły się niewinnie. Wymyśliłem historyjkę o swojej pierwszej dziewczynie, którą poznałem będąc uczniem gimnazjum. Czekałem z tą historyjką na taką typową "męską noc", gdzie wszyscy w stanie nietrzeźwości, opowiadają historię swojego życia, więc nikogo nie zdziwiło, że dopiero po połowie dekady poruszam ten temat. Napracowałem się nad tym kłamstwem, wszyscy to łyknęli.

Minęły dwa lata od tego kłamstewka, przed kumplami regularnie odstawiałem teatrzyki, flirtowałem z dziewczynami na imprezach, żeby zaraz potem je olać jak ostatni cham, matce opowiadałem o "koleżankach", wychodziłem wieczorami na "randkę", a siedziałem w parku pijąc piwo. Moje fikcyjne związki trwały zazwyczaj kilka tygodni, im bardziej matka nalegała, żebym jej przedstawił swoją wybrankę, tym bardziej narzekałem i opowiadałem, że chyba nic z tego nie będzie. Czasami robiłem sobie zdjęcia z dziewczynami, z którymi flirtowałem na potrzeby teatrzyku przed kumplami i wysyłałem te zdjęcia matce, żeby dodać wiarygodności swojemu kłamstwu.

Zostałem strasznym hipokrytą i gnojem.
Puzon Odpowiedz

Autor pisze, że jest hipokrytą i raczej o to tu chodzi.

pacanek Odpowiedz

Ja się tylko dziwię, jak matka mogła ci aż tak wejść na głowę. Chłopie masz/ miałeś 20 lat i odstawialeś takie szopki dla matki? Pępowiną!!! Odciąć!!! Jak najszybciej!!! Chora sytuacja.

Zobacz więcej komentarzy (8)

#EeK5O

Uwaga, będzie obrzydliwie.
Jako, że nigdy choruję, nie korzystam również z L4.
Od tygodnia bolały mnie oczy, opuchnięte powieki, czerwone gałki oczne.

Tego dnia szef w korpo okrutnie mnie wkurzył, mówię sobie "A niech sp$#@! Idę jutro do lekarza, biorę L4 na 3 tygodnie".


Jadę więc do domu, zadowolony z siebie, planuję już ten boski urlop.
Plan zajebisty, ale patrzę w lusterko, a oczy jakby mniej spuchnięte.
Nie no nie poddam się, na taką opuchliznę będzie tylko tydzień wolnego.
Myślę, myślę... nasikałem na dwa gaziki.
Przykładam do oczu.
Smród niesamowity, ale czuję już te 3 tygodnie wolnego... i trzymam te pieprzone gaziki na oczach.
Taak - rano opuchlizna dzięki nim magicznie zniknęła.
Makigigi Odpowiedz

Są bardziej lajtowe sposoby - można skarżyć się na bóle pleców, mieć biegunkę, hardkorowo można zjeść surowego ziemniaka ponoć.... czemu akurat przykładać sobie siki do oczu ?

Odpowiedzi (4)
PaniZdzisia Odpowiedz

Zawsze można iść po zwolnienie od psychiatry, jak usłyszy o tym, jak bardzo byłeś zdesperowany żeby nie iść do pracy, na pewno je wystawi ;).

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (7)

#6YErl

Będzie krótko.
Wplątałam się w romans z wykładowcą. Aby nikt nic nie podejrzewał, obniżył mi ocenę z przedmiotu.
Myślałam, że lepiej na tym wyjdę.
sosczostkowy Odpowiedz

Myślenie chyba kiepsko Ci wychodzi.

Odpowiedzi (1)
Melancholija Odpowiedz

Myślę, że tak naprawdę ocenił Ci sprawiedliwie ale nie powiedział Ci prawdy, bo gdyby powiedział, że jest głupsza niż myślisz, zamknąłby sobie drogę do Twojej alkowy 😉

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie