#47CeC

Jestem głupia, bo raz na ruski rok zdarza mi się coś skomentować albo zamieścić jakiś post gdzieś w necie. Nie obrażam nikogo, nie oceniam, piszę o sytuacjach z mojego życia, o moich doświadczeniach. Niby nic takiego. Ale zawsze, cokolwiek bym napisała, jak bardzo starała się być neutralna, i tak znajdzie się parę osób, które muszą wylać na mnie wiadro pomyj i wyładować na mnie swoje frustracje (tak przynajmniej to odbieram). Niby nie powinnam się takimi pierdołami przejmować, ale jest mi zwyczajnie, po ludzku, cholernie przykro. Tak jak dziś, gdy przeczytałam, że do niczego w życiu nie doszłam, a się wymądrzam, i że moją pracę mogłaby małpa wykonywać. No smutno mi. Ten komentarz niestety „zrobił” mi dzień :/
bestard Odpowiedz

Pamiętam czasy moich pierwszych postów w necie. To chyba były komety na Kinopecetowiec a potem na Filmweb, miałem takie nerwy jakbym zdawał prawko kiedy ludzie odpisali krytykując. A teraz, śmieję się kiedy ktoś mi ostro dojeb... w komentarzu, doceniam kunszt.

bestard

Komenty*

Dantavo Odpowiedz

Nie ma co się ie przejmować. Zawsze znajdzie się jakiś frustrat wylewający wiadro pomyj. Zabawne jak jesteś przez jedną stronę nazywany faszystą, a z drugiej lewakiem za tę samą opinię.

Postac Odpowiedz

E tam, zawsze się znajdzie ktoś o innym zdaniu albo ktoś, kto musi się wyżyć. Nie przejmuj się. I nie publikuj w internecie nic. Ja się udzielam tylko tu - anonimowo, bez zobowiązań, z możliwością usunięcia konta w każdym momencie.

Meanness

Trochę mam jednak nadzieję, że nigdy nie skorzystasz z możliwości usunięcia konta, bo byłoby trochę smutno^-^"

Czaroit Odpowiedz

Skoro tak, to PISZ JAK NAJWIĘCEJ. Poważnie.
W ten sposób nauczysz się ignorować cudze opinie na swój temat. Nie będzie to łatwe, na początku będzie wywalało mnóstwo emocji, będziesz wykłócać się z ludźmi w myślach i necie przez pół dnia.

Jednak po pewnym czasie zauważysz, że te bzdury mają coraz mniejszy wpływ na Ciebie. Że coraz łatwiej Ci je ignorować. Potem się okaże, że wiele z nich zaczyna Cię ŚMIESZYĆ. Ponieważ zrozumiesz i zaczniesz czuć, że one nie są o Tobie, ale o ludziach, którzy je wypisują. O ich frustracji, wypartym bólu i gniewie. O ich nienawiści do siebie i świata.

A na koniec przestaną Cię kompletnie obchodzić. Nawet nie będzie Ci się chciało na nie odpisywać.

Pisz. Ta droga nie jest łatwa, ale zdecydowanie warto nią przejść. To forma terapii i droga do własnej autentyczności.

FitzChivalryFarseer Odpowiedz

Internet pełen jest ludzi, którzy są sfrustrowani własnym życiem i próbują to wyładowywać na kimś. Internet pomaga zachować anonimowość i łatwiej im przychodzi wylewać swoją żółć.

Takich osobników należy blokować. Ewentualnie można im jeszcze współczuć płytkości, frustracji, głupoty. Ale przede wszystkim blokować.

livanir Odpowiedz

Powiem tak- słyszałam komentarze, że równie dobrze ci moją pracę na infolinii- mogłoby wykonywać AI. Mimo to klienci są przeszczęśliwi jak dodzwonią się do człowieka.
Krawcową też może zastąpić maszyna- a mimo to dalej one są i cenione chyba znowu coraz bardziej.
Jeżeli więc ktoś Ci pisze takie rzeczy- musi być ograniczony. Jeżeli zamiast podać argumenty powołuje się na wiek(i to od razu) możesz czuć się, że masz rację- gdyby miał jakieś argumenty- użyłby ich.

Zawsze znajdą się idioci. Chyba nawet jesteś tutaj było wyznanie, że ktoś specjalnie jest trollem w internecie i tak pisze, bo go to bawi- nie daj im satysfakcji ;)

livanir

A jak ci zawsze można wyłączyć powiadomienia :D

karlitoska

Potwierdzam, może jestem staroświecka, ale niee cierpię gadać z sztuczną inteligencją na infolinii

masloorzechowe3 Odpowiedz

O tak, mam to samo. Nie uważam się za jakiegoś pępka świata, ale zauważyłam, że zawsze, gdy ja np napiszę coś w necie, nawet na tych anonimowych to znajdują się osoby, które muszą dowalić albo mnie ostro skrytykować mimo, że nie piszę nic kontrowersyjnego czy nienormalnego. Często widuje gdzieś wpisy z podobnymi problemami czy historiami jak moje i nie widzę aż tak dużo hejtu jak w moją stronę. Czasem zastanawiam się czemu ja dostaję za jakiś wpis opieprz, mimo, że może być to nawet głupie i absurdalne pytanie jak "co pasuje do kanapki z serem?"
Niestety ludzki mózg rzadko wyłapuje komplementy i miłe słowa a bardziej skupia się na nawet pojedynczej krytyce

Dodaj anonimowe wyznanie