#txQqI

Moja przyjaciółka 3 lata z facetem, 2 lata zaręczona. Od czasu pierwszego faceta nie potrafi być sama. Nie ma żadnej przerwy. Po prostu znajduje kolejnego, zanim skończy się poprzedni związek. Dlaczego? Bo nie jest już zakochana. Tak stało się i tym razem.


Kiedy powiedziała, że poznała fajnego kolesia, zapaliła mi się lampka. Wtedy powiedziała, że przesadzam i wymyślam teorie, przecież nie zawsze o to chodzi (tu nie wiem co miała dokładnie na myśli), on jest tylko dobrym znajomym, powiedziała tak po drugim spotkaniu z nim. Po trzecim była tak napalona, że postanowiła przedstawić go rodzinie, która jak widać nie ma nic przeciwko. Narzeczony nie ma pojęcia, dlaczego przyjaciółka chce odroczyć ślub. Widzę, że zostawia sobie otwarta furtkę na wypadek gdyby nie wyszło jej z tamtym kolesiem, który w dodatku nie ma zielonego pojęcia o jej zaręczynach. Najgorsze jest to, że to już nie pierwsza taka sytuacja, a ona zawsze wychodzi obronna ręka i brzydzę się jej postępowaniem.

Uprzedzając pytania, nie mogę powiedzieć nic jej narzeczonemu, gdyż nie ma on konta na portalu społecznościowym, a nie mam do niego żadnego namiaru. Straciłam wiarę w miłość.
DeathFairy Odpowiedz

Czyli taki typ kobiety-małpy. Musi się trzymać gałęzi, a nie puści dopóki nie złapie następnej

vielkyshoo

gałąź, ciekawa metafora KUT$SA

veriki Odpowiedz

Czemu straciłaś wiarę w miłość? Bo jedna osoba jest pod tym względem upośledzona?

bazienka

pewnie bo ma np. osobowosc zalezna albo zaburzenie typu kobieta-bluszcz? borderline??
normalna to ona nie jest

bazienka Odpowiedz

czemu przyjaznisz sie z tak falszywa osoba?

tramwajowe Odpowiedz

Tu nie chodzi o wiarę w miłość tylko w ludzi.

veriki

Analogicznie, na przykładzie jednej osoby tracić wiarę w ludzi? Zresztą czym jest ta wiara w ludzi?

tramwajowe

@veriki Wiara w miłość w tym przypadku jest abstrakcją, bo nie chodzi o miłość. Tylko o relacje, podstawy budowania związków, zaangażowanie itd.
Wiara w ludzi, też jest dużym udogodnieniem, zgadzam się.
Ale jednak prędzej uogólniłbym: "ludzie tacy są" na podstawie zachowania tej kobiety, niż: "miłość taka jest."

Tradycjonalista Odpowiedz

A osobiście nie możesz? Bo szkoda faceta na kogoś takiego jak ta paniusia

Etanolansodu Odpowiedz

Spotkaj się u niej w domu i się poznajcie?

bazienka Odpowiedz

moze wiec podpytaj ja o tego nowego i jemu powiedz o narzeczonym?

nurthollo Odpowiedz

Przyjaciółka a zero kontaktu do jej faceta? Numeru, nic? W razie wu czy coś? Nie mieszkają razem, nic o nim więcej nie mówi? To dziwna przyjaciółka jak o takivh rzeczach nie wiesz. Rozumiem, że można aż tak się nie interesować, ale to nie jej sąsiadka czy daleki kuzyn żeby takich podstawowych rzeczy nie wiedzieć.

PrzezSamoH

Moje przyjaciółki też nie mają numeru do mojego męża. Ja do ich narzeczonych też nie. Nie wiem, co w tym takiego dziwnego.

Alinkalinka

@PrzezSamoH okej, ale nawet nie mieć jak się zobaczyć? Nawet na zasadzie "popsuł mi się samochod/telefon/komputer/pralka, czy Twój X mógłby na to spojrzeć?"?

Dragomir Odpowiedz

Takie qurwiszcze troche.

Odpowiedz

Komentarz od autora: Moja przyjaciółka jest dość zazdrosna osoba, dlatego nie posiadałam żadnego kontaktu do jej faceta. Historia w tym tygodniu dobiegła końca, narzeczony (już ex) dowiedział się o wszystkim, ale ona wcześniej zdarzyła odwołać zaręczyny. Teraz jest z tym nowym kolesiem, szczęśliwsza niż kiedykolwiek, czy dowiedział się on o tej sytuacji? Nie wiem. Nasz kontakt z przyjaciółka osłabł, gdyż nie wykazuję ekscytacji gdy opowiada o obecnym zwiazku.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie