#Zq7p6

Od paru miesięcy dorabiam sobie jako sprzątaczka na basenie. Mamy taką zasadę, że wszystkie znalezione rzeczy lądują w koszu, chyba że są to przedmioty elektroniczne czy lepszy sprzęt pływacki.

Nawet nie wiecie, ilu ludzi zostawia szampony, płyny do ciała itp. I dzięki temu odkąd tak pracuję nie muszę kupować takich produktów. Mogę codziennie myć włosy innym szamponem przez miesiąc. Moja znajoma ostatnio pochwaliła moje włosy i spytała jakiego szamponu używam. A ja ich mam dziesiątki i niekiedy potrafię wymieszać 5, żeby powstał taki mix. Tak samo jest z balsamami do ciała, odżywkami i innymi produktami. Mam cały arsenał pod prysznicem, który wręcz nie mieści mi się półce. Z kasą u mnie krucho, więc nic bardziej mnie nie ekscytuje niż myśl, że dziś po pracy znów umyję sobie włosy szamponem za parę stówek. Choć przez chwilę czuję ten luksus.
Vegelbund Odpowiedz

No i to powinno trafić na główną. Niby żyjemy w luksusach, a obok nas są ludzie, którzy się cieszą z kiepskiej pracy, bo mogą coś zdobyć za darmo nie kradnąc.

nata

Skoro i tak miało trafić do kosza to jaka to kradzież?

DziurawaParasolka

@nata, czytanie ze zrozumieniem by się przydało

Xanx

Akurat spotkałem się z zasadą że nawet jeśli coś ma trafić do kosza to jeśli to weźmiesz - jest to kradzież

nata

Prawnie niestety masz rację, ale bądźmy ludźmi.

Vegelbund

Nie chcę się wymądrzać, bo nie jestem studentem prawa, ale tak na szybko wyguglowałem:

Kradzież (art. 278 kk) – zabór cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia. Pod pojęciem zaboru rozumie się fizyczne wyjęcie rzeczy spod władztwa właściciela.

Czyli jeśli właściciel coś porzucił, to już nie jest jego, więc to nie kradzież.

Czy jest na sali student prawa, coby potwierdzić?

cantbelive

@vegelbund pojawiam się :D
Właściwie to, żeby rzecz była porzucona i możliwa do ‘przywłaszczenia’ jako ‘niekradzież’ musi być porzucona z celem wyzbycia się własności przez właściciela. Czyli, jeżeli ktoś zostawił ‘bo zapomniał’ to jest to kradzież. W takiej sytuacji jeżeli w dobrej wierze wchodzimy w posiadanie rzeczy(ruchomej) do zasiedzenia potrzebne sa 3 lata nieprzerwanego posiadania.

Vegelbund

@cantbelieve - czyli, technicznie rzecz biorąc, właściciel rzeczonego basenu powinien rzeczy znalezione trzymać trzy lata, zanim wyrzuci? Bo w zasadzie to on ktadnie, nawet jeśli fizycznie robią to jego pracownicy, czyż nie?

Na siłowni widzialem taką kartkę mniej więcej: "rzeczy pozostawione na noc będą wyrzucane" - czy to zwalnia z trzyletniego okresu?

cantbelive

@vegelbund wyrzucajac rzecz nie przywłaszczasz jej sobie, więc nie jest to kradzież.
Btw jeśli chodzi o kartki, to to jest mega śmieszne. Ludzie często myśla, że moga ‘obejść prawo’ dajac coś takiego, jak przychowalnia w klubach ‘za zaginione rzeczy nie odpowiadamy’. Oczywiście, że odpowiadacie, na tym polega umowa przechowania 😂

Vegelbund

@cantbelieve - idąc tym tokiem rozumowania, to jeśli jest kosz na śmieci, przeznaczony na rzeczy pozostawione, to każda rzecz, która w nim ląduje, jest "wyrzucona", czyli nie podlega kradzieży, jeśli się ją weźmie, bo ze śmietnika to już nie kradzież, tak?

Xanx

Kosz na śmieci jest własnością danej osoby i do momentu zabrania ich z tego kosza przez firmę wywozu śmieci, wszystkie rzeczy w nim należą do zarządcy tego oto kosza. Jeśli jako pracownik weźmiesz coś z tego kosza lub całego obiektu może być to uznane jako kradzież bo do momentu wywozu śmieci, te rzeczy nie są porzucone.

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
Angel12345 Odpowiedz

Też pracowałam jako sprzątaczka ale w klubach. Kosmetyki do makijażu, pełno, ale tego się nie brało, bo kto wie na czyjej twarzy to było. Natomiast perfumy już tak. Mnóstwo ubrań, i to drogich, markowych, to już się brało, prało i jak nówka. Biżuteria, tego było pełno, bransoletki, łańcuszki, pierścionki, złote, srebrne. Zegarki, no i co najważniejsze pieniądze, czasem to w takich ilościach że przebijało moją dniowkę. A teraz najważniejsze, nigdy ale to nigdy nie całuj luster w klubie, nie dotykaj niczego poza tym co nie uniknione i myj ręce A najlepiej miej swój własny żel do rąk. Czemu, wszystko jest myte tą samą szmatą. Czasem jak firma nie dostarcza wystarczająco chemi do sprzątania to myje się wszystko płynem do toalet czy co jest dostepne. Ten sam mop co myje toalety myje potem ściany i podłogi. Jak znalazło się szklankę w kiblu to wracała na bar.

L0SER

nieuniknione*

Owocneprzytulanko

Jaka normalna osoba całuje lustro? (poza tymi wpadajacymi w samouwielbienie)

Etanolansodu

Normalna? żadna, ale idiotki w przebieralniach myślą, że to fajne.

LustForLife3

To niezbyt dobrze świadczy o jakości pracy... Nie wspomnę nawet o przywlaszczaniu sobie biżuterii i pieniędzy- to taki problem wrzucić ogłoszenie choćby na FB klubu?

aceofspades Odpowiedz

Jak przyjechałam do anglii, to sprzątałam po wielkich festiwalach muzycznych. Zasada była taka, że wszystko trzeba było wyrzucać, ale każdy przymykał na to oko i nawet mój team leader powiedział, że jak nikt nie patrzy, to i on cokolwiek sobie bierze, bo przecież bez sensu żeby to lądowało w koszu. Znajdowaliśmy dziesiątki telefonów, portfeli, mnóstwo kasy, plecaki z przeróżną zawartością, biżuteria i wiele innych wartościowych rzeczy. To były moje początki w tym kraju i jedyne co brałam to była znaleziona kasa, bo była mi najbardziej potrzebna.

CukrowaPanna Odpowiedz

Pracowałam w hotelu, tam ludzie tez zostawiają. Tez korzystałam jak Ty a zawsze kilka złotych w miesiącu zostawało w portfelu ;)

Lyssa Odpowiedz

Szczerze? Jeśli coś ma być wywalone, mogłoby mi się przydać, a wolno by było mi to zabrać - to tez bym brała. Jedyne co to miałabym opór przed przykładowo - dezodorantem w kulce, czy właśnie rzeczy, które swoją całością mają bezpośredni kontakt z obcym ciałem. (w sztyfciejuż nie, bo wierzchnią warstwe - ktora kontakt miała, da się usunąć)

Koczek Odpowiedz

O ile nie dziwi mnie, że ludzie zostawiają kosmetyki, to jednak niesamowite, że potrafią zapominać szamponu za kilkaset złotych (albo w ogóle biorą go na pływalnię) o.o

Dyznak

Niektórym po prostu się wiedzie. Ty byś nie wzięła takiego szamponu na basen, ja bym na taki nie miała kasy, a ktoś się nad tym nie musi zastanawiać :-)

xxyyzz

Dla niektórych ten szampon za kilka stów to norma i zawsze takiego używa. Nie zastanawia się czy brać go ze sobą na basen, czy nie, bo dla niego jest on tyle warty, co dla mnie szampon za 20 zł. Gdy go gdzieś zostawię, to przykro, ale kupię nowy i nie przeżywam. Może ciężko Ci w to uwierzyć, ale niektórzy mają dużo pieniędzy.

Koczek

Nie tyle ciężko mi uwierzyć, raczej ciężko mi sobie wyobrazić takie podejście do pieniądza, fantazja nigdy nie była moją mocną stroną ;)

Rudeiwredne

Pomysł o tym szamponie za 200 jak za 20. Ze zarabiasz na miesiąc nie 3k a 30k.

Redhairdontcare

Te szampony na pewno nie są nowe. Może zostało go tylko na pare myć i komuś nie opłacało się go zabierać, bo w domu już ma nowy. Ja kupuje szampon i odzywke keratynowa za 150zl. Szkoda mi trochę, ale lepsze to niż mieć siano na głowie

Fina

Mam alergię na niektóre detergenty, tylko szampony powyżej 50 zl ich nie zawierają :( niestety nosze te kosmetyki na basen, bo innych po prostu nie mogę używać, pilnuję jak oka w głowie i na szczęście jeszcze nie zgubiłam :)
Są też ludzie, którzy potrafią wydać więcej na kosmetyki do włosów, niż na te do makijażu, czy pielęgnacyjne. Po prostu każdy jest inny i lubi co innego :)

Koczek

Nie ma nic złego w tym, że ktoś kupuje sobie szampony za kilka stów. Niech sobie kupuje i za tysiące, jeśli go stać. Jedyne co mnie trochę dziwi to opisana sytuacja - ludzie, którzy zapominają zabrać z basenu kosmetyków, które kosztują kilkaset złotych. Opisane jest to tak, jakby to nie były sporadyczne przypadki. Znam ludzi o różnym stanie majątkowym, ale zwykle miałam wrażenie, wbrew pozorom, że im był lepszy, tym większy szacunek do pieniądza miały te osoby. Nie sądziłam, że rozmowa o szamponie wywoła takie emocje ;)

xxyyzz

Znam kobietę, która wyszła za mąż za faceta, który pochodził z bardzo zamożnej rodziny i nie pracuje. Nie ma żadnego szacunku do pieniądza, chociaż wcześniej żyła naprawdę skromnie. Nie musi pracować na te wszystkie rzeczy, które kupuje i ich nie szanuje. Potrafi kupić coś za tysiąc złotych, po czym stwierdza, że jednak tego nie chce i oddaje znajomym za darmo. Stąd wiem, że takie sytuacje się zdarzają. Niektórzy to nawet nie zauważą braku takiego szamponu.

bozecoto

Ja nawet nie wiedziałam, że istnieją tak drogie szampony...

Niezywa Odpowiedz

Jak na moje to luksus że możesz używać każdego szamponu... Wiele ludzi musi używać specjalistycznych i to skutecznie uszczupla portfel.

zeus2525 Odpowiedz

Moze i fajnie cos znalezc,.ale stracić juz nie. Ja ostatnio zostawilam nowa khrtle w toalecie na drzwiach na lotnisku. Dzwonilam killakrotnie do biura rzeczy zagubionych ludzac sie,ze moze ktos oddal... niestety... bardzo to przykre.

zeus2525

Kurtkę*

Zoskasamoska20 Odpowiedz

Jakie to są szampony za pare stówek?

Alighted

Istnieją takie. Ja pracowałam jako zwykła sprzątaczka i widywałam kremy za pare stówek np. z wyciągiem z kawioru czy inne dziwne składniki. Jeżeli autorka pracuje na prywatnym basenie gdzie przychodzą naprawde bogate kobiety na wodny aerobik a nie dzieciaki popluskać się w wodzie to wszystko jest możliwe.

Jajkazketchupem

Np z apteki :) nawet nie wiesz ile te tańsze mają ulepszaczy i jak niszczą włosy.

Etanolansodu

Najtańszy szampon z alterry jest lepszy od niektórych za pare stów. Z apteki nie znaczy naturalny, znaczy, że podpisali kontrakt i tyle. Siberica (Takie czarne) też z tych droższych, ale są bardzo fajne pod względem składu.

Jajkazketchupem

Etanolan mam sprawdzony skład.

izka8520

@Etanolansodu szukam tanich kosmetyków o normalnym składzie bez jakiś udziwnień i szkodliwego badziewia. Niestety nie umiem czytać składów. Polecisz coś co mogę znaleźć? W sensie jakaś popularna marka? Bo Alterry nie kojarzę.

Etanolansodu

alterra jest w rosmanie, takie białe opakowania. Bardzo fajne i bardzo tanie, te rosssmanowe też dobre, ale mają silne detergenty czyli mogą powodować łupież, ale raz w miesiącu można nimi umyć włosy. Petal fresh to takie zielone opakowanie, nie wiem czy bielienda ma szampony, ale jeśli ma szampony ritual spa (Takie w zielonym opakowaniu) to są dobre, siberica z apką rossmana (Czarne bardzo rzucające się w oko opakowanie) ma fajne składy, nieważne, że dla mężczyzn, bo to nie ma dużego znaczenia.

izka8520

@Etanolansodu "rossmanowe" w sensie ta ich marka typowa Ismana? Czy jakoś podobnie

niedzisiaj Odpowiedz

Swego czasu robiliśmy pranki złodziejom szamponów. Spuszczaliśmy się do nich. Radze uważać z tymi szamponami.

MrsMarvel

Gratuluję "poczucia humoru" :v

Etanolansodu

Złodzieje szamponów, a autorka, która tylko sprząta to co innego.

Niezywa

Złodzieje szamponów. No tego jeszcze nie grali. Ludzie to są na tyle chorzy że nawet kradną papier toaletowy z miejsc publicznych.

Dyznak

Niedzisiaj, w główkę za mocno przygrzało?

Lyssa

Gimbaza o niskim IQ i tyle... Bardzo niskim, skoro nawet nie potrafisz poprawnie użyć określenia "prank"

Chcieliście być złośliwi - a tu wybitnie nie wyszło. Złodzij tak czy inaczej - nigdy sie nie dowiedział, że coś bylo dodane, az drugiej strony - sperma ma skladniki, które maja pozytywny wpływ na skórę

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie