#Z7dDT

Kiedy miałam 8 lat, skrzywdził mnie ojciec. W najgorszy dla dziewczyny sposób... Powiedziałam mamie, zaczęły się wycieczki po lekarzach, psychologach, ogólnie 100% wsparcia - naprawdę cała najbliższa rodzina robiła wszystko, żeby pomóc mi przejść przez tę sytuację. Ojciec sam skończył swój żywot w areszcie, czekając na rozprawę. Podobno sam...

Od kiedy skończyłam 18 lat robiłam wszystko, żeby jak najmniej fizycznie przypominać ojca. Zaczęłam od wycięcia znamienia, które mieliśmy w tym samym miejscu, później korekta nosa, kwas hialuronowy co kilka miesięcy w usta, uniesienie opadających powiek, kolorowe soczewki, keratynowe prostowanie co kilka tygodni, bo ojciec miał sprężynki jak ja. Sfiksowałam na tym punkcie, każdego dnia przyglądałam się swojemu ciału w poszukiwaniu podobieństw.

2 lata temu urodziłam córkę - wygląda kropka w kropkę jak on. Te same loczki, usta, nos, zielone oczy... Gdzieś w głębi serca ją kocham, ale nie potrafię na nią patrzeć. Nie umiem zachwycać się jej urodą jak reszta - dla mnie wygląda jak potwór.

Jutro pierwsza wizyta u psycho, sama nie potrafię tego przepracować, a wiem, że unieszczęśliwiam własne dziecko.
NickCave Odpowiedz

Pamiętaj, że Twoje dziecko jest tak bezbronne jak Ty byłaś wtedy. Współczuję ciężkich przeżyć. Powodzenia w leczeniu.

sylvia28984 Odpowiedz

Powodzenia, Autorko! Trzymam kciuki BARDZO mocno, za Ciebie i Twoją rodzinę :*

tramwajowe Odpowiedz

Pomoc w dzieciństwie nie dała dobrych efektów, bo skupiając się na wyglądzie, na podobieństwie pielęgnowałaś pamięć o ojcu.
Człowiek który przepracował traumę jest wolny. A Ty, Autorko ciągle w tym tkwisz.
Może to jak wygląda córka pomoże Ci w końcu odbyć skuteczną terapię.

Alinkalinka Odpowiedz

Nie wiem, czy ktoś Ci to mówił (sądzę, że tak, bo pisałaś o wsparciu rodziny), ale bardzo mi przykro, że spotkało Cię coś takiego. Poradzisz sobie - przetrwałaś tyle lat, pokonasz i ten problem. Wierzę w Ciebie i trzymam mocno kciuki.

bazienka Odpowiedz

psycholog bedzie tu najlepszym rozwiazaniem, to dziecko nie jest niczemu winne
co prawda kolejnosc powinna byc taka, ze najpierw przepracowujesz traume ( co nie do konca sie udalo od razu po zdarzeniu skoro poszlas w skrajnosc robiac sobie nawet operacje),a dopiero pozniej dziecko, ale mam nadzieje, z euda ci sie to poukladac
trzymam kciuki :)

Kasia1024

@bazienka a skąd mogła wiedzieć że dziecko odziedziczy wygląd po dziadku?

Serwatka31

Mogła chociaż podejrzewać, że odziedziczy po niej - a skoro miała z ojcem tyle wspólnych cech...

Liarxxx Odpowiedz

niestety jebani pedofile nie wiedzą że jakieś 90% zgwalconych dzieci ma dużą traumę po tym
i tylko 10% nie ma traumy i normalnie żyje chociaz i tak mialo to jakis wplyw na ich zycie.

Dragomir

Myślę że ich to nie obchodzi, chcą tylko zaruchac.

CH4T4M44RI

"A nie, tej nie zgwałcę, bo ona nie poradzi sobie z traumą"
Tak to widzisz?

Opiatjeden

Najgorsze, że to był jej własny ojciec. Miał w domu bezbronną córkę i zrobił jej krzywdę. Dużo ludzi stosuje wymówkę, że zapomni, nie będzie rozumieć. Jakby zapomnieli, że sami dziećmi byli.
A z drugiej strony, jak można w ogóle pomyśleć o dziecku jako o obiekcie seksualnym?

Dragomir

Jak można pomyśleć o osobie tej samej płci jako o obiekcie? Albo o zwierzęciu? Albo o drzewie? Albo jak można kogoś po prostu zgwałcić, przecież to nie ma nic wspólnego z nastrojem w "takich chwilach". Są różne zboczenia. Różnicuje je to, czy krzywdzi się tym drugą osobę/istotę czy nie. Ja bym nikomu do sypialni nie zaglądał, ale w przypadku BEZSPORNEJ winy gwałcicieli i pedofilów, jestem za karą śmierci tak, by wyrwać chwasty.

Vampire7 Odpowiedz

Pamiętaj Autorko, że wygląd nie definiuje tego kim ktoś jest. To, że jesteś podobna fizycznie do ojca i Twoja córka tez, to nie znaczy, że jesteście takie jak on! Musisz sobie to rozgraniczyć, bo myślisz tylko o wyglądzie fizycznym, a pamiętaj, że to nie wyglad ojca Cię skrzywdził, tylko jego skłonności zwyrolskie...NIE jesteś nim, Twoja córka tez nie, nie jesteście pedofilkami i nikogo nie zamierzacie zgwałcić. To, że ktoś jest, nie wiem, podobny do jakiegoś seryjnego mordercy z wyglądu, to przecież nie znaczy, że NIM jest. Współczuje Ci ogromnej traumy i rozumiem, że córka w jakiś sposób przypomina Ci o tym, swoim wyglądem przypomina o Twoim ojcu i gwałcie, ale musisz rozgraniczyć wygląd do czynów. Jak już sama wiesz, trzeba iść po pomoc, bo Twoja córka na pewno Cię kocha i nie zasługuje na złe traktowanie, tylko dlatego, że jest podobna do pedofila.
Dodam jeszcze, że super, że akurat Twoja mama i rodzina aż tak Cię wspierali po tym wydarzeniu, bo niestety nie każdy może na to liczyć, co w Anonimowych historiach ciagle się czyta...

Penguinka Odpowiedz

A nie przeszło Ci przez myśl że jest ogromne prawdopodobieństwa że dziecko będzie tak wyglądać? Szkoda że niektórzy myślą dopiero po fakcie. Mam nadzieję, że nie odbije się to na dziecku.

IwRu

Tak, gnęb kobietę ze straszną historią, która tylko chciała normalnie żyć, założyć rodzinę i być szczęśliwa.
Autorka chce walczyć o zdrowe relacje z córką, a ty jej jeszcze wbijasz szpilę, bo „nie pomyślała”. Serca to ty chyba nie masz

Marmelada

Myślę, że @Pwmguince chodziło o to, że mimo wszystko, zanim człowiek zdecyduje się na staranie o dziecko powinien trochę się do tego psychicznie przygotować...
Autorka wiedziała, że ma problem zanim zaszła w ciążę, a to, że dzieci są podobne do dziadków to żadna nowość.
To tak jak wchodzenie w poważny związek, kiedy jedna ze stron ma jakieś duże kłopoty psychiczne. Najpierw lepiej to wyleczyć, żeby nie wplywalo na relację ani na partnera...
Ale nigdy nie jest za późno.

Postac

Problem już można było zauważyć jak Autorka starała się zmienić swój wygląd żeby nie przypominać ojca - wtedy zamiast zabiegów plastycznych powinna udać się do psychiatry.

Serwatka31

Ofiarom należy się wsparcie i pomoc, ale żadne bycie ofiarą nie usprawiedliwia nieprzemyślanego płodzenia dzieci.

Tarapa

#Serwatka31 nikt w życiu nie miał idealnie. Czasem traumy, konsekwencje jakichś wydarzeń ujawniają się po czasie. Czasem jakaś sytuacja przypomni nam coś z przeszłości trudnego, o czym już zapomnieliśmy. Wychodzi więc na to, że profilaktycznie lepiej żeby nikt nie miał dzieci..... Dodam, że autorka nie wspomina, żeby przed ciążą miała jakikolwiek negatywny stosunek do dzieci, więc raczej nawet do głowy jej nie przyszło, że może tak zareagować...

Dodaj anonimowe wyznanie