#D4I2e

Odkąd pamiętam, jestem przewrażliwiona i nie radzę sobie z emocjami. Jeśli ktoś się ze mną kłóci albo mnie obraża, nie umiem zachować kamiennej twarzy i bardzo szybko wybucham płaczem. Zdarza się, że ktoś wykorzystuje to przeciwko mnie, bo wie, że łatwo mnie zranić.
Podejrzewam, że to efekt tego, że w dzieciństwie byłam wielokrotnie klasowym kozłem ofiarnym i nie nauczyłam się przed tym bronić. Z wiekiem sytuacja trochę się poprawiła. Wciąż jednak nie czuję się normalna i bardzo głupio mi przy każdej sytuacji, gdy zaczynam płakać.
Myślę, że mogę chorować na nerwicę, ale nie mam pewności, bo nigdy nie byłam z tym u lekarza. Perspektywa takiej wizyty w pewien sposób mnie przeraża, ale doszłam do wniosku, że powinnam się wziąć za siebie po tym, jak mój chłopak powiedział mi, że powinnam być twarda, bo wiek mnie do tego zobowiązuje.
zoltybanan Odpowiedz

W dzieciństwie umiałam łatwo powstrzymać płacz, ale teraz jest na odwrót. Jeśli się z kimś kłócę i nawet jeśli mam rację, to nie potrafię tego wywalczyć, bo zaraz płaczę.

Cero

Przybij piątkę 😄
Ja w stresie płaczę, a że kłótnie mnie stresują to też. Płaczę jeszcze jak muszę komuś powiedzieć o mojej przeszłości (np. na terapii) i nie panuję nad tym, mimo że wcale nie czuję chęci ani potrzeby płakać. A za dziecka mało kiedy uronilam łzę.

Najbardziej było mi głupio jak na ważnym egzaminie zaczęły mi splywac łzy na kartkę, a siedziałam w ławce naprzeciw prowadzącego. Poplakalam się ze zwyczajnego stresu i było to totalnie poza moją kontrolą. Po prostu, mimo że znałam odpowiedzi na pytania to nie potrafiłam ich ubrać w żadne słowa w żadnym znanym mi języku (ciężko mi to wytłumaczyć). Strasznie się bałam że obleję i łzy same poszły.
Popłakałam się bezgłosnie i tylko prowadzący to widział. I nic by nie wyszło na jaw gdyby, przy oddawaniu pracy, nie popatrzył na moją kartkę i nie rzucił na głos "i po co było płakać? Już na pierwszy rzut oka widzę, że 3 będzie na pewno" 😑

MamaMuminka1234 Odpowiedz

Też byłam takim płaczkiem. O byle pierdołę wybuchalam płaczem. Przez to wszyscy się że mnie śmiali i jeszcze bardziej mi dogryzali. Wyrosłam z tego. Zaczęłam się śmiać sama z siebie. Zostało mi tylko wzruszanie się na filmach.

BunnySun Odpowiedz

Ja mam śmiesznie. Płaczę z powodu głupot natomiast w sytuacjach w których większość osób reagowała by bardzo emocjonalnie, płacząc itd zawsze zachowuję zimną krew.

PinkRoom Odpowiedz

Zawsze jak się z kimś kłócę I ktoś na mnie krzyczy to zaczynam płakać i nie umiem tego opanować, ale zazwyczaj działa to na drugą osobę odwrotnie niż piszesz. Ludziom od razu robi się mnie szkoda i spuszczają z tonu.

Costamcos Odpowiedz

Musisz sobie zdać sprawę, zw ruszają Cię takie rzeczy tylko wtedy jeśli bierzesz je personalnie-to znaczy nie tyle przejmiesz się tym, że ktoś Ci powiedział "jestes glupia", tylko że po tym myślisz "jestem głupia [np. skoro ktos tak o mnie mówi]". Przy każdej takiej sytuacji poświęć sobie samej chwilę na zastanowienie się, jakie mysli temu towarzyszą-czyli ogólnie rzecz biorąc m.i. nasze poczucie własnej wartości. Jak zaczniesz wyłapywać te mysli to pracuj nad tym, żeby je zmienić, np. "Czemu jestem głupia? Przecież udało mi się ugotować dobry obiad, przecież jestem dobra z matmy, a to że coś mi nie wyszło to nie znaczy że jestem glupia, czlowiek nie jest idealny"

Costamcos

Nie zawsze nasze myśli są dla nas oczywiste - równie dobrze obrażenie nas może być czyms głębszym, np. "powiedziała mi że jestem głupia, to znaczy że pewnie mnie nie lubi, bo głupich się nie lubi. Jak byłam mała to byłam nielubiana, to się powtarza teraz o nie!!". Ale dalej gdyby cudza odzywka nie dochodzilaby do nas personalnie to byśmy się tym nie przejmowali. Staje sie to wtedy suchym, niemajacym znaczenia sformulowaniem. Dlatego nawet nie wierząc w to, warto poszukać i posłuchać własnych myśli bo to one ostatecznie powodują to jak się czujemy, nie to że ktoś nam coś powiedział. Te same słowa mogą być przyjete prsez roznych ludzi na wiele sposobów właśnie z tego powodu że każde z nas myśli o sobie samym co innego. Sama jestem neurotyczna i to może nie jest przepis na sukces ale pomaga w bardzo wielu emocjach związanych z tym jak traktują nas inni bądź co bądź ludzie z własnymi emocjami

bazienka Odpowiedz

wiek to zobowiazuje do dojrzalosci nie do bycia twardym
poczytaj o osobach o podwyzszonej wrazliwosci WWO, tez tak mam. moze nie placze, niezawsze, ale wszystko odczuwam wielkokrotnie bardziej niz reszta swiata
mam 33 lata. i nie uwazam,z e w tym wieku nie wypada- ot tak wyszlo i msuze sobie z tym radzic

Ostrzenozeinozyczki

I skąd to minusowanie ? Bardzo dobrze to okresliła. Z wiekiem się rozwijamy, dojrzewamy, nabieramy mądrości zyciowej, doświadczeń ale nasz sposób odczuwania emocji jest już wrodzony, ciężko to zmienić to cecha osobowości. Dziewczyna powinna się uczyć jak sobie z tym radzić, jakiejś asertywności może u psychologa ale dalej będzie wrażliwa w środku :) co zresztą nie jest przecież niczym złym.

Alienka77

Ostrzenożeinożyczki Dali jej minusy z racji tego, że to jest Bazienka i mają o niej złe zdanie. Ja jej teraz dałam plusa i się wyrównało :) Swoją drogą zgadzam się z Tobą.

Ostrzenozeinozyczki

Ja tam wyjebane mam na plusy czy minusy i wiem,że są tu ulubieńcy uzytkownikow ale zdziwiłem się, że coraz częściej mądre i ciepłe komentarze są minusowanie i lecą na dół. Ta strona zamienia się powoli w jakieś celebrity show.

bazienka

otsrzenoze nom towarzystwo wzajemnej adoracji
wiem, ze mam tu stalkerow z innego portalu, ktorzy chyba masturbuja sie do hejtu na mnie i jakos mi to zwisa ;)
mowie co myslechocbym miala dostac minus
niemniej ciesze se, ze ktos sie ze mna zgadza :) mam nadzieje, z emoj komentarz pomoze Autorce, poczyta cobie o tych osobach i moze jakichs sposobach, bedzie jej latwiej. psycholog tez moze pomoc

DoNotLikeMe Odpowiedz

Mam dokładnie tak samo. Najgłupsza kłótnia z moją mamą - ryk. Właściwie to nawet nie kłótnia ze mną, ogólnie jak ktoś wokół mnie krzyczy mi się od razu oczy szklą i nie umiem opanować łez. Nie musi być na mnie - moja mama krzyczy na brata? Łzy. Jest to bardzo denerwujące zwłaszcza że jak np. rozmawiam (kłócę się) z moją mamą i zaczynam płakać a ona jeszcze na mnie krzyczy za ten płacz. No to wcale nie pomaga....

lenax Odpowiedz

Poczytaj o osobach wyjątkowo wrażliwych, może to dotyczy Ciebie. Taka osobowość to nie same minusy ;)

Jataklubie Odpowiedz

Trzeba być twardym, a nie miętkim.

Singularity Odpowiedz

....i kolejne wyznanie z serii "jestem brzydka/mam depresje/nerwice/inna chorobe ktora normalnie odstrasza ludzi", ale mimo to "mam chlopaka/przyjaciol/kochanych rodzicow".

Pierwsza mysl wtedy to szukanie atencji, bo lubi sie byc w centrum uwagi, mimo tekstow "czuje sie jak śmieć".

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie