#nlYXs

Kiedy miałem 5 lat, pojawiło się u mnie podejrzenie stulejki. Podczas rodzinnej imprezy, matka na siłę próbowała mi ściągnąć majtki, żeby wszyscy mogli "popodziwiać" i pomacać, czy to na pewno to. Za nic nie chciałem na to pozwolić, więc dostałem w łeb tak, że mnie zamroczyło i siłą mnie obnażono. Rodzina nie widziała w tym nic złego, tylko dwie najmłodsze ciotki i jeden wujek próbowali mnie bronić, a potem wyszli bez słowa.

Było to dla mnie tak traumatyczne, że znienawidziłem ukochanych do tej pory rodziców, nie rozumiejąc, jak mogli zrobić mi coś takiego. Następnego dnia poskarżyłem się przedszkolance, błagając, by mnie zabrała do sierocińca. Na początku nie chciała do końca uwierzyć, ale gdy zobaczyła olbrzymiego guza na mojej głowie, z marszu zadzwoniła na policję. Pamiętam, jak błagałem, żeby mnie zabrali do domu dziecka, bo tata mnie zabije. Dzięki Bogu potraktowano mnie poważnie i odesłano do pogotowia opiekuńczego, po wizycie w szpitalu.

Policja poszła do mojego domu i zaczęła wypytywać o to, co im opowiedziałem. Rodzice zaprzeczyli, ale babcia... nie. Potwierdziła dodając, że owszem, niewychowany ze mnie szczyl, ale to ich sprawa i mają się nie wpierdzielać. Jak tylko sprawa się rozeszła, ciotki i wujek również stanęli po mojej stronie, jawnie narażając się całej rodzinie. O tych szczegółach dowiedziałem się po latach, od wujostwa, którzy przejęli opiekę nade mną i walczyli o moje dobro w sądzie jako świadkowie, doprowadzając do oskarżenia pozostałych krewnych o przestępstwo seksualne na nieletnim oraz znęcanie się nad nim. Jedna ciotka miała wtedy 16 lat, druga 18, a wujek 19 i należeli do bardzo nieśmiałych, cichych ludzi i bardzo bali się moich rodziców oraz dziadków, ale walczyli jak lwy. Nie dali się zastraszyć. Dzięki przedszkolance, która mi uwierzyła, policjantom, psychologom i tej trójce mogłem normalnie żyć.

A stulejki nie było, tylko miałem drobną infekcję.
Ofelia511 Odpowiedz

Straszne jacy brutalni potrafią być dorośli .... podziwiam twoja odwagę powierzenia tego przedszkolance, a z drugiej strony miałeś ogromne szczęście że miałeś świadków którzy byli gotowi potwierdzić twoja wersje, zazwyczaj jeden drugiego w rodzine kryje, szczególnie do lat 90’ wszystko zostawało w rodzinie. Podziwiam wszystkich którzy to tobie pomogli !

chibiterasu Odpowiedz

Super, że w Twoim otoczeniu znaleźli się ludzie gotowi Ci pomóc. Mogę z ciekawości zapytać, kto Cię ostatecznie wychowywał i miał prawa do opieki? Bo z wyznania wnioskuję, że ciotki i wujek to rodzeństwo/kuzynostwo, w dodatku byli bardzo młodzi, więc teraz mam wizje układu jak z Sabriny, w którym ona mieszkała z dwoma ciociami :)

Niezywa Odpowiedz

Jak jeden incydent może zmienić całe życie.

PinkiPig Odpowiedz

Strasznie mnie to boli, ze ludzie traktują swoje dzieci jako swoją własność. Nie dając im ani trochę prywatności, jakby nie miały uczuć. Jeszcze bardziej mnie przeraża, ze ci ludzie nie rozumiej tego nawet gdy interweniuje osoby trzecie.

Selevan1 Odpowiedz

What the fuck.

A już myślałem że będzie jakieś proste wyznanie, że rodzice zauważyli w młodym wieku stulejkę ale nic nie zrobili jak u mnie.

bazienka

wspolczuje, tostraszne, jak rodzice bagatelizuja problemy malego dziecka, nie leczac ich
a potem czlowiek meczy sie latami lub do konca zycia
moi tak zalatwili mi zeby- mialam krzywy zgryz, ale nie mozna bylo od razu isc do ortodonty "bo sie czeka"... a jakbym poczekala 2 lata na bezplatny aparat, mialabym proste zeby...

Selevan1

Tym bardziej że moja fobia społeczna skutecznie uniemożliwiała mi jakiekolwiek wyjścia do sklepu czy coś, a co dopiero coś tak wstydliwego jak pokazywanie jakiemuś gościowi swojego sprzętu, później innym ludziom, leżeć w szpitalu z postawioną kołdra czy co tam jest, itd.

Teraz pewnie byłbym w stanie pójść na taki zabieg ale.. Nie przeszkadza mi to w codziennym życiu, a na żaden stosunek seksualny w najbliższej dekadzie się nie zanosi więc..

Serwatka31

Poczytałam o tym, podczas stosunku też nie musi przeszkadzać, wystarczy przy waginalnym i analnym zawsze nosić prezerwatywę (nie wiem za to, jak w takim układzie później starać się o dziecko),
a przy oralnym, jeśli jesteś przyzwyczajony do masturbacji bez ściągania skórki, raczej też nie powinno przeszkadzać.

ALE. Jak z higieną? Jeśli nie jest niecałkowita i ją utrudnia, zdecydowanie powinieneś pospieszyć się z lekarzem.

bazienka

serio na tyle to zaniedbales, by w wieku doroslym nic nie zrobic?
boze, jak jeden moj byly,jak go poznalam mial stulejke chyba od 6 lat z jakiegos urazu przy stosunku, ma ja do teraz, a minelo od tamtej pory z 7 lat?
nie rozumiem, jak mozna tak o siebie nie dbac
tez mam fobie spoleczna, a do gina chodze- kwestia zdrowia
a jak nagle sie pojawi szansa na stosunek, to bedziesz zwlekal, bo wstyd, czy na biegu robil zabieg za wlasna kase ( bo na nfz sie jednak kilka miesiecy czeka)?

WhitePearl

Ze stulejką nie leży się w szpitalu (przynajmniej dorośli zwykle nie leżą). Zabieg trwa około godzinę i po nim pacjent puszczany jest do domu z odpowiednimi zaleceniami. Co najwyżej możesz jeszcze raz odwiedzić lekarza w celu zdjęcia szwów, chyba, że dostaniesz rozpuszczalne to nie musisz. Za wiele ludzi też tego nie widzi, bo praktycznie tylko lekarz.

Nawet jeżeli nie zanosi się na stosunek to powinieneś zdecydowanie iść. Przez stulejkę zaniedbujesz odpowiednią higienę sprzętu, co zwłaszcza w dorosłym życiu, może później się zemścić.

I żebyś nie pomyślał sobie, że łatwo mi mówić jak nie mam tego problemu: Też to mam. Nic z tym nie zrobiłem najpierw przez niewiedzę (nie wiem czy rodzice sami tego nie zauważyli czy po prostu olali), a później przez wstyd i strach przed samym zabiegiem. Dopiero teraz zaczynam się ogarniać i oswajać z myślą, że trzeba dla zdrowia. Wprawdzie tak jak u ciebie na stosunek się nie zanosi (a szkoda bo pewnie wtedy motywacja byłaby większa), ale nie chcę w przyszłości mieć z tego powodu problemów czy, jak już ktoś się pojawi, na szybko szukać lekarza i robić zabieg.

Selevan1

W sumie racja, swój strach przed siedzeniem w szpitalu opieram na sytuacji w której byłem w wieku 17 lat w dziecięcym oddziale, i obok mnie leżał czternastolatek właśnie że stulejką, i przyznam że wyglądało to na tyle komicznie że mnie skutecznie wystraszyło, ale fakt że nie wiem jak jest u dorosłych.

Problemów z higiena nie mam, powtarzam. Jedyny tak naprawdę problem może być przy jakimś stosunku, ale tego długo nie będzie.

bazienka Odpowiedz

jakie szczescie, ze ci uwierzyli i nie musiales ich potem znosic
sadzac po tym jednym zdarzeniu niezla patola musiala sie tam odwalac jesli publiczne obnazenie dziecka na sile nie wydawalo im sie drastyczne...
mam nadzieje, z enie utrzymujesz kontaktow z rodzicami. i ze nie mieli wiecej dzieci

KuropatwaWDrzewie Odpowiedz

bardzo Milo mi się zrobiło czytając o tym ze tak się za Toba postawili.. nie każdy byłby w stanie to zrobić chociażby z argumentu ze to rodzina a przeciez nie będziemy walczyć przeciwko rodzinie

MrsMarvel Odpowiedz

Nie spodziewałam się takiego przebiegu akcji. Dobrze, że otrzymałeś pomoc od innych ludzi, wiele osób nie ma takiego szczęścia.

nacomi13 Odpowiedz

niesamowite ze miales na to odwage.Zastanawia mnie jacy byli co rodzixe wczesniej? Bo chyba nie mogli byl 5 lat idealnymi rodzicami a potem cos takiego.

Vampire7 Odpowiedz

Straszna historia, ale czemu tak mało szczegółów? W sensie zastanawiam się, kim byli Twoi rodzice? Wcześniej byli kochani i wszystko było ok, a potem tak nagle przemoc i obnażanie dziecka? Wcześniej jakby tej przemocy nie było? Byli alkoholikami? Mieli jakiś inny problem ze sobą? Zabrali im prawa rodzicielskie? Kurczę no, brakuje mi tych informacji, bo historia rzeczywiście bardzo przerażająca...

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie