#g0FON

To, co chcę wyznać, to zawód. Cholerny zawód na ludziach.

Jestem tolerancyjna. Walczę o prawa innych w takim stopniu, w jakim tylko mogę. Dorzucam się na zbiórki chorych dzieci, zwierząt i innych potrzebujących. Zawsze dam parę groszy, kiedy ktoś prosi, chociaż wiem, że często te grosze pójdą na alkohol albo cokolwiek odurzającego. Kiedy mam coś niepotrzebnego, oddaję innym za darmo. Zawsze wierzę w ludzi. Nigdy nie byłam uprzedzona i nigdy nie byłam rasistką. Jeśli widzę, że ktoś kogoś próbuje skrzywdzić, stawiam się. Zmartwienie, że dostanę po ryju odkładam na bok.

Do wczoraj.

Pracuję w niedużym sklepie, chętnie pokazuję towar, zachęcam, żeby bliżej się z nim zapoznać. Ale to, co zrobiło trzech młodych mężczyzn, wyglądem przypominających Cyganów, chyba mnie już na stałe zmieniło.

Wy, pieprzone złamasy. Wyciągałam do Was rękę, z uśmiechem i sympatią pokazywałam wszystko, co chcieliście widzieć. Byłam miła, słuchałam uważnie i odpowiadałam na pytania. Stresowałam się prosząc o oddanie towaru, który próbowaliście chować w dłoni. Bo może moje obawy były błędne, bo nie chciałam wyjść na ksenofobkę i rasistkę. I wiecie co? To był błąd. Powinnam złapać was za jaja i wykręcić tak, żebyście nigdy szans nie mieli na spłodzenie potomstwa.

Przez pół godziny wodzili mną, manipulowali i starali się omamić. Udało im się, zniknęła mi jedna rzecz, warta blisko 600zł (1/3 mojej wypłaty). Chociaż naprawdę starałam się pilnować. W tym momencie pieprzę kolorowych chłoptasiów i nawet, gdyby mieli mnie zwolnić, nie podejdę, nie obsłużę. Mam nadzieję, że JAKIKOLWIEK przedstawiciel tej grupy etnicznej przeczyta moje wypociny. Najwyraźniej plotki nie biorą się znikąd. Nie ufam, nie wierzę i od teraz będę ostatnią osobą, która wyciągnie do was pomocną dłoń. Nigdy więcej dobroci, skoro tyle mnie kosztowała. I do każdego, kto pracuje w jakimkolwiek sklepie. Uważajcie, naprawdę. Nawet ostrożną osobę uda im się oszukać.
GeddyLee Odpowiedz

Cóż, stereotypy o Cyganach nie biorą się znikąd.

Czarnaduszyczka

Oj nie biorą.... Radzę unikać tych ludzi jak tylko można. Nigdy w życiu nie spotkałam,, ludzkiego " cygana. Naprawdę. Wszyscy byli jacyś zwierzęcy... Pewnie istnieją,, dobrzy" Cyganie, ale to chyba tak, jak z dobrym politykiem. Niby są, a nigdy nikt nie widział.

Etanolansodu

Ja znam i dobrych cyganów i spotkałam takich złych, ale i tak potrfel lepiej będę trzymać, jeśli mam z nimi doczynienia.

KrulWafel

Znam jedną dobrą cygankę, ale cała reszta (a jest ich naprawdę dużo) to kłamcy i złodzieje. Zwineli portfel znajomemu....

Anon19900508

Już to gdzieś pisałem ale każdy stereotyp nie bierze się z nikąd

kingaa2407

Znam jednego Cygana. Wracaliśmy razem z zajęć, nie miałam pieniędzy na wodę nawet - kupił mi, odprowadził na autobus i z uśmiechem poszedł do domu. Jest to niesamowity miły i radosny chłopak. Ma ogromny talent, ale ze względu na brak funduszy prawdopodobnie nie będzie mógł spełnić marzeń, bo ludzie niechętnie pomagają takim osobom.
Ale żeby nie było tak kolorowo, kiedyś jak szłam przez ulicę, gdzie mieszkają Cyganie to o mało nie dostałam w łeb krzesłem, które ktoś wyrzucił z drugiego piętra :D

sastypen33

Są Polscy Romowie, którzy mają wspaniałą kulturę, są zintegrowani i nie sprawiają kłopotów.
I jest cygaństwo z Rumunii czy Słowacji, które robi takie rzeczy. Pewnie to na nich trafiła autorka tego wyznania :(

Loczek2

Mój znajomy Cygan kradł mi portfel lub telefon gdy chodziliśmy po mieście i mówił mi, że nie pilnuję swoich rzeczy. Potem oddawał je. Dzięki niemu nauczyłam się jak nie dać się kieszonkowcom. Poza tym pokazywał mi dużo sztuczek związanych z kradzieżą i wyłudzaniem pieniędzy. Ogólnie fajny kolega z niego był, widać że chciał żyć normalnie, ale jego rodzina od dziecka go tresowała na stereotypowego Cygana.

Niezywa Odpowiedz

To że będziesz dobra wcale nie oznacza, że inni będą dobrzy względem ciebie. Masz miękka dupę, dlatego ukradli ten towar. Nie można ufać każdemu, szczególnie nieznajomym.

Owsiankozerca

I cyganom w sklepie.

Bramnudziamu Odpowiedz

Jechałam kiedyś w tranwaju z młodym Cyganem. Wsiadł samodzielnie po schodach do tranwaju, potem całą drogę bez problemu stał z kulami pod pachą, gdy tylko wysiadł na przystanku obok jednej z większych galerii handlowych w niezwykły sposób ciężko zachorował i zaczął chodzić o kulach. xD

bazienka Odpowiedz

pracujac z sklepie z bizuteria i bursztynem pokazywalam im rzeczy trzymajac je w dloni oraz nie odchodzilam od kasy
a czasem jak przylazili ponownie nic nie kupujac, kazalam im od progu wyjsc

Franz1983 Odpowiedz

Jak sprawić żeby Cygan zdechł z głodu?
Schować mu zasiłek do ubrania roboczego.

Panieneczkamakowa

Ale skąd cygan miałby ubranie robocze??

Brazen

Panieneczkamakowa
Ehh no właśnie nie ma, dlatego umarłby z głodu...

justas Odpowiedz

Nie warto być aż tak dobrym. Ja zawsze byłam dobra, uczynna, pomocna i co dostałam w zamian jak raz odmówiłam, bo naprawdę nie miałam jak pomóc? Ooo, na ciebie to nigdy nie można liczyć. Więcej cie o nic nie poproszę. Następnym razem też ci tak odpowiem. 1000 razy tak do kilku razy nie i jestem szanowana z tego powodu w 0 procentach. A jak ja potrzebowałam pomocy, to łacha była stąd do kosmosu. Wypchać się z można tą dobrocią. Chamów lepiej się traktuje.

Etanolansodu

Nie doszłam do takich wniosków jak ty, ale też zawsze się staram pomagać, nie wykręcam się nawet jeśli mam sama coś z siebie dać, a wiele osób jeszcze będzie palić głupa i choć o nic takiego nie prosiłam nigdy to niedawno bardzo się rozczarowałam jędną osobą i jej już nawet ręki nie podam.

Tayla Odpowiedz

To w sumie smieszne ze cyganie mieszkaja w kazdym zakatku swiata i w kazdym kraju maja zla opinie xd

Czarnaduszyczka

Prawie jak polacy 😂

igaiga Odpowiedz

Pracując w kawiarni dwa razy zdarzyła mi się taka sytuacja - wchodzi cyganka z dzieckiem, robi zamieszanie, wykłóca się o resztę, a kiedy wychodzi, okazuje się, że z kasy zniknął banknot 100-200 złotowy. Teraz też już nie obsługuję osób o takim charakterystycznym wyglądzie - szkoda na to nerwów.

NOTHING000

A po tym incydencie były próby kolejnych? Co na to całe zajście szefostwo?

igaiga

@NOTHING000 szefostwo klepało mnie po ramieniu mówiąc, że to nie moja wina. Bo co innego mieli zrobić? Przecież nie ukradłam tych pieniędzy, poza tym, jako zaufanego pracownika, raczej nikt nie posądzałby mnie o coś takiego. Ci złodzieje wybierają lokale zupełnie losowo, zapewne wrócą, kiedy obejdą po raz kolejny całe miasto (mieszkam w Warszawie, więc przypuszczam, że zajmie im to sporo czasu). Ale szkolę nowe pracowniczki, by były wyczulone na takie sytuacje.

Bramnudziamu Odpowiedz

Nie przeczytają, większość z nich ledwie składa litery.

Kamil940019 Odpowiedz

Nikt tak nie kradnie jak Cygan, z cygańskiego taboooru :)

Zobacz więcej komentarzy (19)
Dodaj anonimowe wyznanie