#aEMdc

Byłam molestowana seksualnie.
Minęło już ponad 10 lat od ostatniego razu. Niestety to co się wydarzyło, ma ogromny wpływ na mój obecny związek z chłopakiem i na moje kontakty z innymi ludźmi.
Nie wiem kiedy to się zaczęło. Miałam może 4 lub 5 lat? Dotykanie miejsc intymnych, zachęcanie do całowania lub polizania przysłowiowego „ptaszka”. Parę lat później „zabawa” polegająca na wkładaniu palców, aż w końcu członka. Do tej pory pamiętam, jak przestrzegał mnie, abym nie wołała mamy podczas kąpieli czy toalety, bo mogę być „trochę czerwona tam na dole”.

Nie chcę znać tego człowieka, nie chcę też, aby stracił to, co ma – rodzinę, syna, pracę.
Chciałabym powiedzieć o tym mamie, ale boję się, że złamię jej tym serce.

Mój oprawca? Cztery lata starszy brat.
kadmr Odpowiedz

Słuchaj. Byłam molestowana przez 6 lat starszego brata, tylko on od razu mnie gwałcił. Wtedy nie wiedziałam, że tak nie może być, bo byłam w podobnym wieku co Ty. Dopiero gdy to się skończyło powiedziałam o tym rodzicom. Kazali mu się wyprowadzić po skończeniu szkoły, teraz po większej awanturze ma zakaz przyjeżdżania do domu gdy ja jestem (wyprowadził się 350km od domu, ma żonę w ciąży). Gdy przyjeżdżał, potrafiłam bez słowa spakować się i pojechać do mojego chłopaka, mieszkać u niego. Jego żona o niczym nie wie, ale czasem zastanawiam się czy jej nie powiedzieć. Rodzice co prawda nie rozumieją, że nie chcę go widzieć, namawiają do wybaczenia.. Ale jak zapytałam mamy, czy chciałaby mieszkać czy nawet przebywać pod jednym dachem ze swoim gwałcicielem i musieć z nim rozmawiać, zaniemówiła i teraz oni sami gdy chcą się z nim zobaczyć wywożą mnie do chłopaka. Koniecznie o tym powiedz!

Agataa33

Bardzo Ci współczuję i przepraszam za to co powiem, ale gdyby mój syn zgwałcił siostrę, wywaliła bym na zbity pysk i nie otworzyła drzwi do domu już chyba do końca życia. Nie wyobrażam sobie większej krzywdy jaka można zrobić dziecku.

kadmr

Ja też tego nie rozumiem. Nigdy nie potrafiłam być asertywna, postawić na swoim. Ale chłopak nauczył mnie w tej sprawie być upartą, bo chodzi o moje dobro i oni nie mają nic do gadania. Dzięki odcięciu się od niego moja psychika ma się znacznie lepiej, sama z siebie o tym nie myślę. :) A rodzicom będę miała to za złe do końca życia, jemu nigdy nie wybaczę.

Izak

Powiedz o tym koniecznie bratowej, Ty lub Twoi rodzice, ktokolwiek. Co będzie jeśli urodzi im się córeczka a on zrobi jej to co Tobie??!

Pers

Agataa33 wywaliła by swojego syna jakby zgwałcił siostrę...ale ktoś go musiał wychować...albo i zapomniał wychować, dlatego taki się stał. Wina leży po stronie rodziców w znacznie większej części.

anonimowakk Odpowiedz

to juz nie chodzi o Ciebie i mame, takze o jego dzieci, o dzieci z otoczenia. Czy chcesz zeby cos takiego przezywalo tez inne dziecko?

grushka Odpowiedz

on Ci życie zniszczył, a ty nie chcesz, by on coś stracił? chore.

WickedLulu

To jednak brat. Autorka po prostu nie jest mściwa.

grushka

To nie jest brat, tylko potwór.

bananowezycie

Brat? To coś nigdy nim nie było. Jego żona powinna wiedzieć z czym żyje. On może też gwałcić własne dzieci.

ohlala

@WickedLulu

To zboczeniec i gwałciciel.

JiminChimChim Odpowiedz

Wiadome, że nie chcesz, ale pomyśl o innych. A jeśli teraz też kogoś krzywdzi?

Tink Odpowiedz

Boże, jakie to przykre, że tylu ludzi doświadcza takich rzeczy. Bardzo Ci współczuję, trzymaj się ciepło.

ohlala Odpowiedz

Zawsze szokuje mnie, ile kobiety są w stanie poświęcić, aby innym było dobrze. "Bo rodzice, bo rodzeństwo, bo rodzina się rozpadnie". Straszne.

Dragomir

Po prostu niektórzy nie są mściwymi egoistami. Dziwne dla kogoś, kto jest.

ohlala

@Dragomir

Jeżeli według ciebie ukaranie gwałciciela jest mściwością i egoizmem to jesteś obrzydliwą kreaturą.

Dragomir

Uważam że to był mały zwyrol i nie powinna milczeć. Chciałem Ci tylko tak złośliwie dosrać, ale...nie pod tym wyznaniem. Mną też ono wstrząsnęło.

CytrynoweCiastko Odpowiedz

Powiedz mamie i zgłoś to! Przecież może krzywdzić swojego syna i inne dzieci!

Agataa33 Odpowiedz

Nie chcesz żeby stracił, to co ma, a gdzie Twoje dzieciństwo?! Jezu jak czytam takie historie, to wyobrażam sobie jak sekatorem ucinam zboczeńcowi, jego narzędzie zbrodni.

nesss7 Odpowiedz

Molestowana, nie maltretowana... Ale i tak współczuje.

Halusia Odpowiedz

Rozumiem.
Też nie powiedziałam rodzicom.

Halusia

I jeszcze do wszystkich radzacych "powiedz":
To nie takie latwe. To w ogole nie jest latwe. I nie do konca ma sens.

JiminChimChim

To oczywiste, że nie jest łatwe. Ale milcząc przyzwala na takie zachowanie i być może teraz jakieś dziecko cierpi. To jak nieudzielenie pierwszej pomocy.
A gdyby to było jej dziecko? Albo dużo młodsza siostra?

Zozol

Ja też nie powiedziałam. Moja mama do tej pory powtarza, że to była jedyna i prawdziwa miłość jej życia. Nie chcę psuć jej tego obrazu. Zwłaszcza, że widzę jak przeżywa fakt, ze siostra była molestowana (przez innego mężczyznę), minęło kilka lat, a ciągle się tym zadręcza i nie może sobie wybaczyć.

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie