#VzZz9

Dzisiaj nawrzeszczał na mnie niepełnosprawny chłopak za to, że „ordynarnie się na niego gapiłam, jakby był jakimś pawianem w klatce ogrodu zoologicznego”. Świadkowie tej sceny stanęli za nim murem i zostałam nawet nazwana przez jakąś niebieskowłosą dziewczynę „uprzywilejowaną suką”. Myślałam, że zapadnę się pod ziemię…

Fakt, zatrzymałam na dłużej niż chwilę wzrok. I nie, nie dlatego, że chłopak jeździł na wózku inwalidzkim, ale dlatego, że był to najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego w życiu widziałam i straszliwie chciałam do niego zagadać, ale wstyd zupełnie mnie sparaliżował i jedyne, co mogłam zrobić, to gapić się na niego bez słowa.
TrzyPingwiny Odpowiedz

Ale teraz wiesz, że to frajer, więc nie warto do niego podbijać.

ms0nobody Odpowiedz

Zauważyłam, że osoby niepełnosprawne stają się coraz wrażliwsze. Teraz już nawet nie mówi się "osoba niepełnosprawna" tylko "osoba z niepełnosprawnością". Kiedyś zapytałam takiego jednego niepełnosprawnego chłopaka (tak będę mówić, bo uważam, że nie ma w tym nic złego i za chwilę wyjaśnię), bardzo w internecie popularnego, co jest złego w "osobie niepełnosprawnej". Odpowiedział, że niepełnosprawność ich nie określa i nie definiuje. Że oni nie są Wojtkiem, Tomkiem, Romkiem całym niepełnosprawnym tylko Wojtkiem, Tomkiem czy Romkiem, którzy mają jakąś niepełnosprawność. Brzmi sensownie. Ale zapytałam, jak to się ma do innych chorób. W jednym z postów pisał o ludziach głuchych, używając tego właśnie słowa. Nie powinien, analogicznie, napisać "osoba z głuchotą"? Przecież bycie głuchym ich nie definiuje i nie określa. Powinniśmy w takim razie zacząć mówić "osoba z niepłodnością, z introwertyzmem, z homoseksualizmem, z blond włosami, z wysokim wzrostem". No bo przecież bycie wysoką blondynką mnie nie definiuje. Nie odpisał :( ale nadal pisze posty, że mówienie "osoba niepełnosprawna" jest złe i krzywdzące.

Jestjakjest

Osoba z niepełnosprawnością brzmi nieco lepiej, bo jest to jakby "dodatek" do osoby Tomka, Wojtka, czy jakiegoś tam. Agrumentacja tego rozmówcy jednak nie jest dla mnie sensowna, niepełnosprawność nie definiuje całego Tomka, zgoda, ale nie mówi się przecież niesprawny czy całkiem niesprawny - mówi się niepełnosprawny, czyli sprawny z pewnym ubytkiem. Być może jednak sam wydźwięk tego słowa jest dla niektórych jest zbyt negatywny i szukają dziury w całym.

Zmineralizowana

Jeśli ktoś Ci mówi, że go boli dane sformułowanie, to po co iść w zaparte i go używać? Żeby coś mu udowodnić? Osoby głuche chętnie określają się jako głuche, a już na przykład jako obraźliwe postrzegają określenie "głuchoniemy", bo mają swój język, którym się posługują. Z niepełnosprawnością jest związana większa stereotypizacja i ostracyzm, niż z blond włosami i wysokim wzrostem, dlatego warto być trochę bardziej empatycznym. W tym konkretnym przypadku akurat zdania w społeczności osób z niepełnosprawnościami też są podzielone i wielu uznaje określenie "niepełnosprawny", ale generalnie to właśnie sama grupa zainteresowanych powinna mieć ostatnie słowo w kwestii tego, jak powinno się określać jej członków. Niepełnosprawni nie zrobili się "wrażliwsi" (ciekawe w ogóle, że postrzegasz wrażliwość jako wadę), tylko głośniejsi i odważniejsi. I chyba to się niektórym nie podoba. Abstrahuję od chłopaka z wyznania, który rzeczywiście niefajnie się zachował.

ohlala

@Zmineralizowana

Ogólnie się zgadzam, ale nadmierna wrażliwość jest wadą i to niezależnie od grupy. Ciężko żyje się z osobami, które są przewrażliwione na swoim punkcie.

ms0nobody

Wrażliwość nie jest wadą, ale przewrażliwienie na swoim punkcie już tak i to miałam na myśli. Trzeba odróżnić odwagę i walkę o swoje prawa, od przewrażliwienia.
Oczywiście, że to osoby, których dotyczy dane określenie, mają prawo decydować, czy im ono pasuje czy nie. A ja mam prawo uważać to za przewrażliwienie i nielogiczność (jestjakjest fajnie tę nielogiczność wyjaśnił). Jeśli ktoś stwierdzi, że brak mi empatii, bo mówię "osoba niepełnosprawna", to ja mogę być nieempatyczna, mam to gdzieś. Świat staje się coraz bardziej poprawny politycznie, neutralne słowa stają się negatywnymi, bo ktoś tak powiedział i reszta ślepo to powtarza, nawet jeśli tak nie myśli. I naprawdę uważam, że to super, że niepełnosprawni są odważniejsi i głośniejsi, ale ja też jestem odważna w głoszeniu swoich poglądów.

Domandativa

@ms0nobody

Analogiczne do wyrażenia "osoba z niepełnosprawnością" jest wyrażenie "osoba z niedosłuchem". Niedosłuchem, a nie głuchotą, ponieważ z reguły mamy do czynienia z resztkami słuchowymi, które dzięki współczesnej technologii i terapii można bardzo skutecznie wykorzystywać. Używanie określenia "dziecko z niedosłuchem", nawet jeśli jest to niedosłuch w stopniu głębokim, motywuje otoczenie do prób komunikacji z dzieckiem i terapii, podczas gdy słwo "głuche" blokuje otoczenie dziecka.

Osoby Głuche (pisane wielką literą) to ludzie, którzy utożsamiają się ze społecznością Głuchych, która porozumiewa się w języku migowym. Dla nich określenie "Głuchy" nie jest pejoratywne, jest określeniem ich tożsamości kulturowej.

Uważam, że jeśli komuś ma pomóc to, w jaki sposób nazywam jego problem, a nie jest to ani zbyt trudne, ani zakrzywiające rzeczywistość, mogę starać się złagodzić swój język w pewnych kwestiach.

Ale nie zamierzam walczyć o to, żeby wszyscy myśleli w tym względzie tak jak ja.

ms0nobody

Nie chodzi o semamtykę, bo to jest zrozumiałe, że np. "osoba z niedosłuchem" i "osoba z głuchotą" to dwie różne rzeczy. Chodzi o to, że "osoba niepełnosprawna" i "osoba z niepełnosprawnością" oznacza dokładnie to samo. Czyli osobę, która nie jest w pełni sprawa. Co nie znaczy, że ta niepełnosprawność ją określa i że nie ma żadnych innych cech. Tak jak i mój kolor włosów mnie nie określa, ale nie obrażam się, gdy ktoś o mnie powie" ta blondyna". I nie mów, że blondynki nie są stereotypizowane bardziej niż osoby niepełnosprawne, bo jednak żartów o głupich blondynkach jest więcej, niż o osobach niepełnosprawnych ;) nie wiem, może to po prostu kwestia dystansu.

Eldingar

Teraz wszyscy są przewrażliwieni i wszędzie wietrzą dyskryminację.

Dragomir

A "sprawny inaczej" jest niedostatecznie delikatnie? :)

rogulek12 Odpowiedz

ja bym się wydarła "idioto spodobałeś mi się i nie mogłam oderwać od ciebie wzroku" ciekawe jak szybko by się zamknął. niestety, ja spotkałam wiele niepełnosprawnych osób i każda myślała, że jest pępkiem swiata. miałam koleżankę w klasie, która była chora na nogi a przez to chyba jej choroba przeszła do głowy :/ udawala, że czegoś nie umie (tak naprawdę wogóle się nie uczyła, jak ja jej tłumaczyłam coś to widziałam, że rozumie) a nauczyciele się litowali wiecznie...

Vito857 Odpowiedz

Z jednej strony się chłopakowi nie dziwię, bo w niepełnosprawnych to się czasem ludzie wgapiają jakby kosmitów zobaczyli, z drugiej - reakcja była zdecydowanie przesadzona.

TrzyPingwiny

W piękne kobiety też się ludzie wgapiają, a te jednak, co do zasady, nie atakują słownie.

CarolinaReaper Odpowiedz

Cóż, dobrze, że nie zagadałaś. Ale w sumie jakbyś mu na odchodne powiedziała o tym, to by mu się głupio zrobiło i może następnym razem by się nie zachowywał w ten sposób.

maIasarenka Odpowiedz

Widocznie był piękny tylko na zewnątrz.

Qehayoii Odpowiedz

Ta niebieskowłosa trzymała moze jego wózek albo siedziala mu na kolanach?
Bo inaczej brakuje tutaj jeszcze tylko tęczowego jednorożca...

PaniBukiet Odpowiedz

W sumie dobrze wyszło. Pokazał swoje oblicze zanim wpieprzyłaś się w tą znajomość

DioBrando Odpowiedz

Dobrze, że Ci do dupy nie nakopał.

Powazny Odpowiedz

Widac nie tylko cialo mial dysfunkcyjne
Uprzywilejowana suka? DObre, tego ne znalem

Dodaj anonimowe wyznanie