#REsV3

Historia z dzieciństwa, głupio mi do tej pory, jak sobie przypomnę...

Kiedy miałam 8 lat, przeprowadziliśmy się na wieś w rodzinne strony mojej mamy. Często odwiedzała nas pewna ciocia, starsza pani. Na początku nie rozumiałam, czemu mama zawsze się denerwowała, kiedy widziała przez okno, że ciocia idzie. Zawsze słyszałam tekst mamy: "oho, ciotka Adela nadciąga". Z czasem zrozumiałam. Ciotka przychodziła, zaglądała w każdy kąt, rzucała kąśliwe uwagi. Generalnie: przyszła, wkurzyła, poszła. Po którejś z jej wizyt postanowiliśmy z młodszym bratem i siostrą zrobić coś, żeby ciotka więcej nie przychodziła. W końcu wymyśliliśmy co następnym razem zrobimy.

Nie wiem, co przyszło nam do pustych główek, ale kiedy ciotka następnym razem zapukała do drzwi, to polecieliśmy pędem, ja otworzyłam, stanęliśmy na schodku i zaczęliśmy wydzierać japę na pół wsi. Piosenka brzmiała tak:
"Ciotka Adeeeeeelaaaaa
Jest głupia jak?
Jak mortadeeeelaaaa
Precz, głupia baaaaaboooo
Poszczuje cię Saaaabą "
(Saba to był nasz kundelek).

Ciotka stanęła jak wryta. Do dziś pamiętam jej smutny wyraz twarzy. Mama też, zaczęła przepraszać ciocię, że nie wie co nam do głów strzeliło, ciotka bez słowa odeszła. Najgorsze, że byliśmy dumni ze swojego występu i nie rozumieliśmy, za co był wpierdziel po powrocie ojca z pracy. Oczywiście ciotka więcej już się u nas nie pojawiła.

Kilka miesięcy później odbył się jej pogrzeb, a my co? Wracając z cmentarza, szliśmy za rodzicami, którzy byli zajęci rozmową z sąsiadką, i po cichu, tak, żeby nie słyszeli (kolejnej kary nie chcieliśmy ryzykować), podśpiewywaliśmy w najlepsze nasz hicior: "Ciotka Adeeelaaa...".
scor Odpowiedz

Przynajmniej przestała już kąsać.

Lolkolrich

Ale jad pozostal

AllGoodNamezTaken Odpowiedz

Mnie tam najbardziej smuci w tej historii zachowanie rodziców. Zamiast spróbować wytłumaczyć coś dzieciom, dali im karę w postaci lania, więc później dzieciaki nadal robiły swoje, ale tak, żeby rodzice nie zauważyli. Aha.

bazienka Odpowiedz

nie ogarniam po co rozice ciagle ja zapraszali/otwierali jej drzwi
tokscznych ludzi nalezy unikac

ArianaGrandee Odpowiedz

Chyba jestem zwyrolem, ale zaśmiałam się.

MrsMarvel

Zwyrole, łączmy się!
Chociaż, mówiąc serio, po pierwszym śmiechu zaczęłam być zła na dzieciaki. Według mnie dziecko to mały człowiek, który powinien mieć wpojone pewne zachowania. Może rodzice im nie wpoili, jak należy zachować się na pogrzebie, także nie wiem czy dzieci były głupie same z siebie i miały gdzieś wpajane wartości, czy rodzice olali tą kwestię. Ciężko tu znaleźć konkretnego winnego.

bazienka

ja sie nie smieje, ja to nuce ;)

anonima161 Odpowiedz

Dzięki za poprawę humoru!

Mojacytrynka Odpowiedz

Śpiewanie takich piosenek o zmarłej osobie zaraz po pogrzebie jest raczej nie na miejscu i rzeczywiście świadczy o waszej wątpliwej inteligencji. Głupi i młody wiek nie jest usprawiedliwieniem bo nawet małe dzieci widzą jak się zachować na takich uroczystościach. Ewentualnie to wina złego wychowania.

zxzxzx

Po pogrzebie nadal jest "uroczystość"?

wmw Odpowiedz

Rozbrila mnie ta historia i choc. Tragiczna to usmialam sie z piosenki. Utarliscie jej nosa, choc pewnie kikt nie chciał jej smierci. I to wykonanie po pogrzebie, ehhh dzieciaki
😉

Parauszka Odpowiedz

Haha😃

Dodaj anonimowe wyznanie