#0RYFT

To było jakieś 6-7 lat temu, nie pamiętam dokładnie, miałem 17 lat i byłem w technikum. Miałem paru kumpli, z którymi często wyskakiwałem na imprezy, paliłem i wagarowałem, nie byłem porządnym uczniem, muszę przyznać.

Pewnego dnia dołączyła do nas nowa dziewczyna, niezbyt ładna, cicha i bardzo zestresowana, pochodziła z Ukrainy. Jej rodzina przeprowadziła się do Polski w poszukiwaniu lepszego życia. Pamiętam bardzo dokładnie pierwszą lekcję informatyki, nauczyciel zapytał się o coś całej klasy, ona jako jedyna znała odpowiedź, jednak jej styl wypowiedzi nie bardzo przypadł nam do gustu, jąkała się i myliła czasy, czuliśmy, że mamy nad nią przewagę. Zaczęliśmy się z niej śmiać i patrzeć jak na jakiegoś głąba, tylko żeby poczuła się skrępowana, bawiło nas to, ona natychmiast ucichła i siadła na swoje miejsce. Tak było na kolejnej informatyce... i kolejnej... W pewnym momencie w ogóle przestała się odzywać, a jak chciała, to natychmiast ją uciszaliśmy, wyśmiewając się z niej. Tak było przez jakieś trzy miesiące.

Pewnego dnia niespodziewany apel, dyrektor zwołał nas, żeby przekazać nam wiadomość: Karina (załóżmy, że tak miała na imię) powiesiła się. Nie mogła znieść ogólnej biedy rodziców, samotności w obcym kraju i gnębienia na tle rasistowskim.
Nigdy nie prowadzono żadnego śledztwa w tej sprawie ani nie postawiono nam zarzutów, ale sam fakt, że w pewniej mierze wraz z moimi kumplami przyczyniłem się do jej śmierci  sprawia, że mam ochotę coś sobie zrobić.
Vito857 Odpowiedz

Nie "w pewnej mierze", tylko jesteście całkowicie odpowiedzialni za to, że ona popełniła samobójstwo. Można żyć biednie i samotnie, ale bez gnębienia przez grupę debili.

Oretyrety Odpowiedz

A może zamiast skupiać się na sobie, spróbuj dla odmiany zrobić coś dobrego dla innych? Tamtej dziewczynie już nie pomożesz, ale możesz pomóc jakiemuś dziecku, może to pozwoli Ci nie czuć się jak śmieć

tramwajowe

Jakby Autor albo ktokolwiek szukal jak pomóc dzieciom tak komkretnie, to niech zobaczy czym sie zajmuje Akademia Przyszłości.

Hvafaen Odpowiedz

Nadal jesteś debilem skoro nie rozumiesz, że to wy ją zabiliście.

Selevan1 Odpowiedz

Dzieciaki i nastolatkowie to najgorsza grupa społeczna, zawsze gotowa i chętna do gnębienia innych dzieciaków. Ale na to wpływ ma także szkoła, rodzice, wychowanie, wiele innych rzeczy.

Cóż, nic już nie zrobisz, popracuj z psychologiem i postaraj się być lepszym człowiekiem.

TrzyPingwiny

Dorośli też tacy są, więc jak już to ludzie, a nie dzieci i nastolatkowie.

Hvafaen

Piszesz tak tylko dlatego, że sam byłeś gnębiony. Ja uważam, że dzieci i nastolatkowie są naiwni i jeszcze nie zepsuci na tyle by nie być ideologicznie i pięknie. „To złe, więc trzeba mu pomóc!” Itd.
Dzieci i nastolatkowie potrafią też gnębić psychicznie, ale trzeba sobie z tym radzić.
Każdy był obgadywany, każdy spotkał się z tym, że ktoś próbował nas poniżyć, odsunąć innych od nas lub nam coś zrobić (to akurat nie każdy, ale niektórzy) i jakoś każdy przez to przeszedł lepiej lub gorzej, ale jednak nie załamał się. Jeżeli ktoś jest tak kruchy, że nie potrafi to często kończy się tragicznie.
Dopóki w Polsce ma się takich nauczycieli trzeba uczyć dzieci by umiały się obronić.

Selevan1

@TrzyPingwiny

Wiem że dorośli też. Ale jednak najczęściej robią to, gdy mają jakiś cel, mogą odnieść korzyść, a w szkole to jest najczęściej survival typu jak nie będę go gnębił wraz z innymi to jeszcze mnie zaczną, lub po prostu robią to dla zabawy.

@etanolansodu

Z tobą nie mam ochoty rozmawiać, wybacz. Ty już wszystko wiesz.

TrzyPingwiny

W pracy też potrafią gnębić dla rozrywki itd, zatem to nie dzieci i nastolatkowie są źli, tylko po prostu ludzie.
Zresztą to nie dzieci i nastolatkowie zbudowali obozy śmierci, a dorośli ludzie. To dorośli ludzie gnebili więźniów. Wychodzi na to, że jednak dorośli są gorsi.

A dzieci, cóż postępują zgodnie ze wzorcami podpatrzonymi w domu i otoczeniu.

Hvafaen

@Trzypingwiny
Swoim argumentem o tym, że dorośli gnębią dla korzyści, a dzieci dla własnego dobra, by same nie zostać ofiarami postawił dorosłych w gorszym świetle. Czyli sam się zaorał.
„zawsze gotowa i chętna do gnębienia innych dzieciaków”- chętna czy jednak „w szkole to jest najczęściej survival typu jak nie będę go gnębił wraz z innymi to jeszcze mnie zaczną„?

TrzyPingwiny

To prawda Hva, sam się zaorał. Wychodzi na to, że to nie dzieci i nastolatkowie są źli, tylko dorośli, bo dzieci gnębią by przetrwać, a nie dla rozrywki.

A ze szkoła wygląda jak wygląda to mamy, co mamy. Prawie każdy uczeń padł ofiarą krzywych akcji kolegów i koleżanek.

Selevan1

Jak uważasz TrzyPingwiny. Chętnie bym porozmawiał o tym szerzej, ale ta strona nie ma możliwości ignorowania postów użytkowników których nie chce się czytać.

TrzyPingwiny

Selevan, myślę, że każdy, nawet klasowe gwiazdy, padł ofiarą chamstwa ze strony rówieśników. Może nie w takim natężeniu jak typowe ofiary szkolnej przemocy, ale jednak. Przy czym dzieci i młodzież robią to, by przetrwać szkołę. Trochę na zasadzie jesteś drapieżnikiem albo ofiarą. Przykre ale tak jest. Leży wychowanie.

Dorośli natomiast gnębią dla rozrywki. Jest to o tyle gorsze, że robią to dorośli, świadomi ludzie. Przecież to nie są dzieci, które nie są świadome konsekwencji. Pewnie nieraz byłeś świadkiem jak jakaś grupa współpracowników gnebila kogoś nowego lub słabszego. Nie sądzę by robili to by przetrwać. To raczej czysta rozrywka.
Po prostu ludzie są źli. A o sobie wiemy tyle, na ile nas sprawdzono. Kto wie, może sami byśmy się zmienili w katów, gdyby zapewniono nam dogodne warunki (np. jako strażnicy w jakimś obozie/zakładzie karnym, w którym mielibyśmy nieograniczoną władze nad więźniami).

TrzyPingwiny Odpowiedz

"... ale sam fakt, że w pewniej mierze wraz z moimi kumplami przyczyniłem się do jej śmierci sprawia, że mam ochotę coś sobie zrobić." - to może to zrób zamiast głupio pie*dolic, bo na razie próbujesz zrobić z siebie ofiarę, która rzekomo ma wyrzuty sumienia.

alexi17 Odpowiedz

a ja z powodu takich zachowań - nie skończyłam szkoły . nie chciałam chodzić , do szkoły .. nienawidziłam szkoły , i ludzi . wagarowałam . próba samobójcza również była .

April Odpowiedz

Wszyscy się czepiają autora i jego ekipy, a ja tu widzę tragiczne niedopatrzenie ze strony szkoły. Dziewczyna była dręczona w trakcie lekcji i nauczyciel nic sobie z tego nie robił. To jest smutne.

karolina92

Oczywiście, że szkoła również zawiodła. By zostać nauczycielem, wymagane jest ukończenie bloku pedagogicznego, ale co z tego, skoro czasami wystarczy być obecnym na zajęciach, by zaliczyć przedmiot? Nauczyciele często tłumaczą takie zachowania, że to ,,końskie zaloty'', ,,kto się lubi, ten się czubi'', a czasem jeszcze gorzej - zrzucają winę na ofiarę, bo ona jest dziwna, inaczej się zachowuje, nie potrafi zintegrować się z klasą. No po prostu sama prowokuje i jest sobie winna. Zresztą nie dotyczy to tylko prześladowania przez kolegów z klasy, ale również w sprawie molestowania, czy gwałtów. W Polsce panuje mentalność z epoki kamienia łupanego.

CarolinaReaper Odpowiedz

Oby Ciebie ktoś kiedyś potraktował podobnie.

User100 Odpowiedz

A ja się przyczepie. Jak można nie pamiętać ile lat temu miało się 17 lat?

PaniBukiet

Co się dziwić. Przecież "nie był porządnym uczniem" xD

Kiler666 Odpowiedz

Żart...."przyczyniłeś" mało powiedziane to wina twoja i reszty debilnych pseudokoleżków za pewne to nie była jedyna wasza ofiara, przechodziłem przez coś podobnego i jak dla mnie nie ma wytłumaczenia dla takich ludzi jak ty, w moich oczach nawet nie będę się rozpisywał co o tobie myślę....dno

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie